Dziennik Gazeta Prawana logo

Wraca pomysł z podziałem Mazowsza. Budka: Kaczyński i spółka nie lubią, gdy coś nie jest w ich rękach

27 lipca 2020, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Borys Budka, Paweł Bańkowski, Marek Wójcik
<p>Borys Budka, Paweł Bańkowski, Marek Wójcik</p>/ShutterStock
Pomysł z podziałem Mazowszem wraca nie po to, by cokolwiek wzmocnić i poprawić, ale dlatego, że Jarosław Kaczyński i spółka bardzo nie lubią, jeżeli coś nie jest w ich rękach - ocenił szef PO Borys Budka. Jeśli PiS będzie chciał coś narzucać, z pewnością spotka się z oporem społecznym - dodał.

O pomysł podziału województwa mazowieckiego szef PO został zapytany w poniedziałek w rozmowie z portalem Onet. - ocenił.

Według niego, "nowe województwo to nowi "pisiewicze" na stanowiskach, to osoby, które będą mogły dostać pracę bez kwalifikacji, to osoby, które będą z partyjnego nadania np. w urzędach wojewódzkich".

- powiedział szef PO.

Pytany o to, czy jest pomysł, aby zablokować podział Mazowsza, Budka przypomniał, że udało się zablokować projekt tzw. Wielkiej Warszawy, za który odpowiadał obecny wicepremier Jacek Sasin, a który zakładał włączenie gmin podwarszawskich do stolicy.  - mówił Budka. Dodał, że nie widzi żadnego konkretnego pomysłu na to, dlaczego nowe województwo miałoby lepiej funkcjonować, a słyszy głosy, że będą większe utrudnienia np. kompetencyjne czy transportowe dotyczące komunikacji zbiorowej.

powiedział szef PO.

"Dziennik Gazeta Prawna" napisał w ubiegłym tygodniu, że na jesieni mogą nas czekać kolejne wybory, gdyż z nieoficjalnych ustaleń dziennika wynika, że Prawo i Sprawiedliwość bardzo śpieszy się z zapowiadanym już wcześniej wyodrębnieniem stolicy i jej przyległości z województwa mazowieckiego. Nowe województwo objęłoby obecną Warszawę plus przylegające do niej powiaty, czyli tzw. obwarzanek. Według gazety, projekt ustawy w tej sprawie ma trafić do Sejmu jeszcze w lipcu.

W piątek w radiowej Jedynce szef KPRM Michał Dworczyk podkreślił, że analizę i prace dotyczące podziału województwa mazowieckiego są już zaawansowane. zaznaczył.

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik (PSL) ocenił ten pomysł jako nieracjonalny i szkodliwy. Jego zdaniem jest to manipulowanie granicami regionów z powodów politycznych. Struzik zapowiedział, że będzie bronić integralności woj. mazowieckiego. Podobne stanowisko zajęli inni politycy PSL, a także Koalicji Obywatelskiej.

W informacji prasowej Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego przypomniał, że "pierwszym pretekstem" do podziału Mazowsza miała być troska o zachowanie po 2020 r. środków unijnych, ale - jak zaznaczono - "ten argument stracił już rację bytu", bo "od stycznia 2018 r. obowiązuje nowy podział statystyczny" i na potrzeby unijnych wyliczeń województwo mazowieckie "traktowane jest jako dwa NUTS-2: Warszawski stołeczny oraz Mazowiecki regionalny".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj