Kowalski w Radiu ZET powiedział, że rozmowa Kaczyński-Ziobro była "bardzo dobra i w pozytywnej atmosferze".

Reklama

Nie chciał jednak zdradzić, czy Solidarna Polska straci Ministerstwo Środowiska.

Nie znam ani jednej osoby w Zjednoczonej Prawicy i ani jednego wyborcy ZP, który nie chciałby wejścia prezesa Kaczyńskiego do rządu. To jest ogromne wzmocnienie dla polskiego rządu – odpowiedział Kowalski zapytany o to, czy Kaczyński będzie pełnił funkcję wicepremiera i szefa komitetu ds. bezpieczeństwa.

Zdaniem wiceministra aktywów państwowych, potwierdzenie tej wiadomości to "doskonała informacja dla Polski".

Jest niekwestionowanym liderem i architektem Zjednoczonej Prawicy. Każda sytuacja, w której jest jeszcze bardziej aktywny w sensie formalnym, jest informacją bardzo dobrą dla Polski – stwierdził.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, kiedy zostanie podpisana umowa koalicyjna, odpowiedział, że wszystkim zależy, aby ta kwestia została rozstrzygnięta, jak najszybciej. Dodał, że jest bardzo prawdopodobne, że to wydarzy się jeszcze w tym tygodniu.

"Zatrzymanie lewicowej propagandy to kwestia obrony polskiego DNA"

- Tak samo, jak prezes Jarosław Kaczyński, tak samo minister Zbigniew Ziobro i wszyscy ludzie Zjednoczonej Prawicy myślimy tak samo. Kwestia obrony wartości, zatrzymania pewnej tamy lewicowej propagandy, która płynie do nas z Brukseli, z zachodu, jest dziś kwestią obrony polskiego DNA – powiedział Kowalski.

Jego zdaniem "w każdym dobrym zespole trzeba wszystkie sytuacje uzgadniać i mieć wspólny komunikat wszystkich 3 formacji, z dominującą rolą PiS i przywództwem prezesa Kaczyńskiego”. Pytany o Bogdana Święczkowskiego, powiedział, że pozostanie on na stanowisku prokuratora krajowego, ponieważ jest "symbolem prokuratury za czasów dobrej zmiany”.

W programie padło również pytanie o wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobro.

Sytuacja, w której pan Budka składa dziś wniosek przeciwko ministrowi Ziobro, jest symbolem upadku tego polityka, tzw. lidera PO – powiedział