Dziennik Gazeta Prawana logo

Senat poprawi ustawę o ochronie zwierząt? I opozycja, i PIS chcą zmian

24 września 2020, 06:28
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
senatorowie
<p>Senatorowie podczas posiedzenia senackiej Komisji Ustawodawczej nt. noweli ustawy o ochronie zwierząt</p>/PAP
I opozycja, i PiS chcą zmienić tzw. ustawę futerkową. 

Senat powinien ją rozpatrzeć do 18 października. Plan jest jednak taki, żeby zająć się przepisami pięć dni wcześniej. Zanim to się stanie, 8 października ponownie zbiorą się senackie komisje, żeby zaopiniować zgłoszone poprawki. Wczoraj, podczas pierwszego posiedzenia, odbyło się wysłuchanie zainteresowanych stron: organizacji obrońców zwierząt, przedstawicieli zamykanych branż i organizacji rolniczych oraz związków wyznaniowych. Z naszych rozmów z politykami opozycji wynika, że pewne wydaje się przyjęcie przez Senat poprawek w dwóch kwestiach: wydłużenia vacatio legis i systemu odszkodowań dla zamykanych branż.

Jeśli chodzi o tę pierwszą kwestię, to słychać o różnych pomysłach, łącznie z powieleniem pomysłów z Sejmu, czyli dziesięcioletniego okresu na zamknięcie branż. Takie rozwiązanie popiera PSL. Szef senackiej komisji ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski powiedział, że zamówione zostały ekspertyzy na temat długości okresów przejściowych w innych krajach w podobnych przypadkach. Senat poprosił także poszczególne resorty o dane, które pokażą skutki wejścia w życie poszczególnych rozwiązań. – – mówi senator.

Ustawa, która wyszła z Sejmu, daje branży futerkowej na zamknięcie biznesu 12 miesięcy. Ograniczenia dotyczące uboju rytualnego miałyby wejść w życie – przez pomyłkę – z 30-dniowym vacatio legis. Zapisy o rekompensatach mają zaś bardzo ogólny charakter.

Jak poprawić ustawę? Gotowe pomysły ma PSL. Po pierwsze, ludowcy zaproponują odszkodowania – miałyby być wypłacane przez 10 lat na podstawie średniego dochodu z ostatnich 5 lat działalności firmy. Do tego chcą oddzielnych rekompensat za zainwestowane środki trwałe, utylizację środków produkcji i rekultywację terenu. Oddzielną kwestią jest zadośćuczynienie wobec pracowników likwidowanych firm – PSL zaproponuje środki na ich przekwalifikowanie. O potencjalnie zwalnianych upomnieć się chce też wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska Stanecka. Chciałaby, żeby pracownicy przez rok otrzymywali specjalny zasiłek dla bezrobotnych w wysokości minimalnego wynagrodzenia.

Propozycje PiS idą w nieco innym kierunku niż opozycji. Podstawowy pomysł to powołanie Państwowej Inspekcji Ochrony Zwierząt – co na antenie Polskiego Radia 24 zapowiedział szef komitetu wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski. Od naszych rozmówców słyszymy, że pozwoli to zreformować dzisiejszą inspekcję weterynaryjną, która od dawna wymaga głębokich zmian. – – mówi nam osoba zbliżona do rządu. Propozycja ma być też odpowiedzią na pojawiające się obawy u ważnego z punktu widzenia PiS elektoratu rolników, którzy zaczęli obawiać się, że po wejściu w życie ustawy futrzarskiej organizacje proekologiczne zaczną masowo wchodzić im na posesje pod pretekstem obrony zwierząt. – – tłumaczy nasz rozmówca.

W PiS trwają też rozważania, czy poprzeć ewentualne poprawki związane z vacatio legis lub zaproponować swoje. Nasi rozmówcy z obozu władzy twierdzą, że wcześniej rozważany był wariant wprowadzenia trzyletniego okresu przejściowego dla likwidacji ferm futerkowych oraz dziesięcioletniego w przypadku uboju rytualnego. Do takiego rozwiązania prezesa Jarosława Kaczyńskiego namawiali współpracownicy, jednak – jak twierdzą nasi rozmówcy – lider PiS na razie jest im niechętny. – – twierdzi jeden z naszych rozmówców ze Zjednoczonej Prawicy.

Ostateczna treść ustawy jest istotna dla prezydenta Andrzeja Dudy. Na dziś – jak wynika z jego słów podczas dożynek prezydenckich – podpis nie jest oczywisty. Mówił wtedy, że przy podejmowaniu decyzji będzie brał pod uwagę kwestie humanitarnego traktowania zwierząt oraz „byt i jakość życia polskich rolników”. Na dziś PiS liczy się z tym, że będzie musiał odrzucić ewentualne weto. Fakt, że ustawa wyszła z Sejmu dzięki głosom opozycji, to dobry prognostyk na zebranie odpowiedniej większości dla odrzucenia prezydenckiego sprzeciwu. O ile, oczywiście, on w ogóle nastąpi. – Nie wierzę w weto, prędzej prezydent skieruje sprawę do TK. A wtedy sprawa na długo zawiśnie w próżni – ocenia polityk Zjednoczonej Prawicy. Na razie jednak bazowy scenariusz zakłada, że ustawę – przy pomocy Senatu – uda się poprawić w takim stopniu, że nie będzie ona budzić wątpliwości. Współpracownicy prezydenta faktycznie nie wykluczają odesłania ustawy do TK. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj