– podkreślił Szymon Szynkowski vel Sęk w Programie I Polskiego Radia. Oznajmił, że formułowanie twierdzeń, jakoby rząd planował wyjście Polski z UE "jest też szkodliwe z punktu widzenia Polski na arenie międzynarodowej".
Wyraził przekonanie, że Polska ma prawo do oceny, że Unia Europejska, proponując mechanizm powiązania funduszy unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności, popełnia błąd. Wyjaśnił, iż w ocenie rządu, utrzymanie tego mechanizmu "przyniesie dalekosiężna skutki dla Unii Europejskiej". - dodał.
Wiceszef MSZ zwrócił uwagę, że na razie Polska nie zawetowała budżetu. - przypomniał. - powiedział.
"Polska żadnych pieniędzy z budżetu unijnego nie straci"
Wyjaśnił, że "jeżeli budżet nie zostanie przyjęty, będziemy działać na zasadzie prowizorium budżetowego". - zapewnił.
- dodał.
Państwa członkowskie UE nie osiągnęły w ubiegły poniedziałek jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.
Kanclerz Angela Merkel po wideoszczycie UE powiedziała w czwartek wieczorem: "musimy kontynuować rozmowy z Węgrami i Polską". Jak dodała, "istnieje konsensus w sprawie budżetu UE, ale nie w sprawie mechanizmu praworządności". Obiecała, że Niemcy, które obecnie sprawują prezydencję w UE, zbadają wszystkie możliwe opcje.