.@kmieciak_b proszę żeby Państwowa Komisja ds. Pedofilii wysłuchała tego wystąpienia. „Biskup od dzieci” opisuje cały proces krycia i rozgrzeszania przez biskupów pedofilii w kościele, jednocześnie pochwalając go i uzasadniając „miłosierdziem”. Niebywałe! -napisał na Twitterze poseł KO Michał Szczerba.

Reklama

Przewodniczący państwowej komisji ds. pedofilii Błażej Kmieciak odpisał politykowi: "Panie Pośle, dziękuję za zwrócenie uwagi w tym temacie. Film widzieliśmy już wczoraj. Slowa w nim wypowiedziane muszą spotkać się i spotkają sie ze stanowczą reakcją".

Nieco później Kmieciak poinformował, że komisja wystąpiła do przewodniczącego KEP abp. Stanisława Gądeckiego, wnosząc o wyjaśnienie środowych wypowiedzi bp. Antoniego Długosza oraz wyciągnięcie wobec niego stosownych konsekwencji zgodnie z Prawem kanonicznym.

Te słowa mają potwornie bolesny charakter i nie powinny nigdy paść. Ponadto są one sprzeczne z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym. Każdy obywatel, także biskup, ma obowiązek zawiadomić organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wykorzystania seksualnego dzieci. Słowa biskupa sugerują, że w tego typu sytuacjach nie należy podejmować żadnych działań. To nieprawda - podkreślił Kmieciak. Zaznaczył, że wypowiedź rani osoby skrzywdzone przez osoby duchowne. Będziemy dalej analizować tę sprawę - zapowiedział.

"Słowa biskupa Antoniego Długosza, wypowiedziane publicznie na Jasnej Górze, pogłębiają cierpienie osób skrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym. Wypowiedź ta domaga się publicznych przeprosin" – napisał kierownik Biura Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży ks. Piotr Studnicki. - Kiedy ksiądz grzeszy, biskup wzywa go na rozmowę, upomina, wyznacza pokutę, po której, jeśli otrzymuje od księdza chęć poprawy, przebacza mu i daje szansę dobrego życia i duszpasterskiej pracy - mówił biskup pomocniczy senior archidiecezji częstochowskiej.

List abp. Wojciecha Polaka

Jego zdaniem biskup "ma być miłosiernym ojcem (...) i daje szansę marnotrawnemu synowi". - Sprzeniewierza się swemu powołaniu, gdy staje się prokuratorem donoszącym sądom na grzeszącego syna - powiedział.

Reklama

Ks. Studnicki w komunikacie przesłanym mediom zaznaczył, że "wszyscy mają prawo oczekiwać jednoznacznej postawy przełożonych kościelnych wobec dramatu wykorzystania seksualnego oraz krzywdy osób w ten sposób zranionych w dzieciństwie". - Niestety słowa biskupa Antoniego Długosza, wypowiedziane publicznie na Jasnej Górze dnia 11 sierpnia br., rozmijają się z tą postawą i pogłębiają cierpienie osób skrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym, są też szkodliwe dla podejmowanych przez Kościół w Polsce działań. Wypowiedź ta domaga się publicznych przeprosin – stwierdził.

Poinformował, że w związku z tym abp Wojciech Polak, jako delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, skierował do bpa Długosza list, w którym przypomniał jednoznaczną odpowiedź Kościoła na dramat wykorzystania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych.

- Wyznaczają ją wypowiedzi, dokumenty i decyzje ostatnich papieży, za którymi idą również działania podejmowane w Kościele w Polsce - przypomniał.

Zdaniem ks. Studnickiego słowa biskupa Długosza "wprowadziły zamieszanie wśród wiernych Kościoła i opinii publicznej".

- Podważają zaufanie do prowadzonych przez Stolicę Apostolską działań oraz decyzji podejmowanych przez Ojca Świętego. Sugerują ukrywanie przez biskupów przed państwowym wymiarem sprawiedliwości wiarygodnych informacji na temat możliwych przestępstw seksualnych wobec małoletnich popełnionych przez duchownych. Wprowadzają również błędne przeciwstawienie miłosierdzia i sprawiedliwości - ocenił.

"Przestępstwo domaga się uczciwego sądu i sprawiedliwej kary"

Tymczasem – jak podkreślił – "przestępstwo wykorzystania seksualnego dziecka domaga się uczciwego sądu i sprawiedliwej kary, a prawda o miłosierdziu wobec największych grzeszników, której naucza Kościół, nie zwalnia od poniesienia odpowiedzialności za karalne czyny".

- Dlatego podejmowana współpraca Kościoła z państwowymi organami ścigania jest elementem koniecznym do skutecznego zwalczania tych strasznych przestępstw popełnianych wobec osób najbardziej bezbronnych – zaznaczył ks. Studnicki.

Apel Jasnogórski

Z wielkim bólem przeżywamy zaplanowany atak na biskupów. Wiąże się to z oskarżeniami, że niektórzy z nich zlekceważyli zatroskanie o skrzywdzonych przez księży ludzi, bagatelizując sprawców tych czynów. Każdy biskup spełnia misję ojca diecezji, ojcostwo zakłada miłość wobec diecezjan, która zawiera wszystkie przymioty jezusowej miłości - mówił w Apelu Jasnogórskim biskup senior archidiecezji częstochowskiej Antoni Długosz.

Kiedy ksiądz grzeszy, biskup wzywa go na rozmowę, upomina, wyznacza pokutę, po której, jeśli otrzymuje od księdza chęć poprawy, przebacza mu i daje szansę dobrego życia i duszpasterskiej pracy. Jezusowe miłosierdzie okazują biskupi także wobec pokrzywdzonych. W postawie biskupa występuje zachowanie Jezusa, który w sakramencie spowiedzi podobnie odnosi się do penitenta - powiedział duchowny.

Biskup uważa, że pedofilia jest społecznym problemem. W apelu przywołuje niemieckie statystyki, z których ma wynikać, że "95 proc. wykroczeń pedofilskich występuje w rodzinach, a 5 proc. obejmuje środowiska szkolne, artystyczne, medyczne, sportowe". W tym 0,25 proc. dotyczy duchownych. Wydaje się, że analogiczna sytuacja występuje w naszym kraju. Zaplanowany atak środowisk wrogich Kościołowi celowo nagłaśnia tylko ów niewielki procent przestępstw księży - mówił.