RPO ocenił, że wątpliwości wywołuje sytuacja, w której organ władzy wykonawczej może w sposób zupełnie dowolny wpływać na skład sądu, o ile w jego składzie zasiada sędzia delegowany. Jak poinformowało Biuro RPO, Rzecznik przyłączył się do skargi konstytucyjnej dotyczącej przepisu Prawa o ustroju sądów powszechnych (usp) odnoszącego się do delegacji sędziów.

Reklama

Zgodnie z zaskarżonym przepisem minister sprawiedliwości może m.in. delegować sędziego, za jego zgodą, do pełnienia obowiązków sędziego "w innym sądzie równorzędnym lub niższym, a w szczególnie uzasadnionych wypadkach także w sądzie wyższym, mając na względzie racjonalne wykorzystanie kadr sądownictwa powszechnego oraz potrzeby wynikające z obciążenia zadaniami poszczególnych sądów". Delegacja ta może być dokonana "na czas określony, nie dłuższy niż dwa lata, albo na czas nieokreślony".

Skarga ws. delegacji trafiła do TK

Skardze konstytucyjnej dotyczącej tej kwestii TK nadał bieg w kwietniu br. Skargę złożył pełnomocnik mężczyzny, który uzyskał niekorzystny dla siebie wyrok w II instancji, zaś w składzie orzekającym sądu odwoławczego był sędzia delegowany przez ministra sprawiedliwości.W skardze zaznaczono, że sędzia może być powoływany tylko na odrębne, ściśle określone stanowiska - sędziego sądu rejonowego, okręgowego lub apelacyjnego. Tymczasem - jak dodano - na podstawie zaskarżonego przepisu usp "organ władzy wykonawczej może delegować dowolnego sędziego do orzekania w innym dowolnym sądzie".

Reklama

"Niewątpliwie podwójna rola ministra sprawiedliwości - będącego jednocześnie prokuratorem generalnym - w związku z powierzonymi mu nieograniczonymi, nieprzejrzystymi i niepodlegającymi żadnej kontroli kompetencjami do delegowania sędziów narusza konstytucyjną zasadę podziału władz" - napisał zaś RPO w swym stanowisku zamieszczonym na stronie Biura Rzecznika.

Reklama

RPO dodał, że "swobodne, niczym nieograniczone korzystanie z mechanizmu delegowania narusza wyłączne konstytucyjne kompetencje Prezydenta RP do powoływania sędziów". "To przekłada się z kolei na naruszenie podstawowego praw jednostki, czyli prawa do rozpatrzenia sprawy przez sąd posiadający przymioty niezależności, niezawisłości i bezstronności" - ocenił Wiącek.

"Kwestia budzi coraz większe wątpliwości praktyczne oraz – co istotne w postępowaniu przed TK – wywołuje problemy natury prawnej, które skutkują uchylaniem wyroków wydawanych przez sędziów posiadających wadliwe delegacje i koniecznością powtarzania postępowań" - zaznaczył ponadto RPO. Wskazał, że polski system delegowania sędziów budził już wątpliwości Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE.

W sprawie stanowisko przedstawił już także Prokurator Generalny, który wniósł o jej umorzenie "ze względu na zbędność wydania orzeczenia". PG wskazał, że Trybunał już - w styczniu 2009 r. - orzekł w kwestiach m.in. delegacji sędziów i uznał, że co do zasady nadzór ministra sprawiedliwości nad administracyjną działalnością sądów jest zgodny z konstytucją, zaś delegowanie sędziego do orzekania w innym sądzie nie stanowi naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu.

Stanowisko dotyczące tej skargi konstytucyjnej powinien przedstawić jeszcze Sejm. Na razie TK nie wyznaczył terminu rozpoznania sprawy.