"Niniejszym wyjaśniam, że nie znam osoby wymienionej w artykule. Nigdy nie odbyłem z tą osobą spotkania ani nie prowadziłem żadnych rozmów. Nie są mi także znane żadne dokumenty w sprawie śledztwa dotyczące Sławomira Neumanna" - napisał w oświadczeniu Karczewski.

Reklama

Dodał, że tytuł artykułu mówiący o rzekomych kontaktach, jest nieprawdą. "Powoływanie się na anonimowego świadka to chwyt redakcyjny, który wprowadza opinię publiczną w błąd i uniemożliwia żądanie sprostowania fałszywych informacji" - zaznaczył w oświadczeniu senator PiS.

Dziennikarze portalu radiozet.pl twierdzą, że w jednej z restauracji w podwarszawskim Aninie, ówczesny marszałek Senatu spotkał się z Adamem Ch. "W październiku 2015 roku Adam Ch. usłyszał zarzuty za przyjęcie 2,5 mln łapówki od SKOK Wołomin za rozpostarcie parasola ochronnego nad procederem gigantycznych wyłudzeń z tej kasy. Obecnie jest on podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupa przestępczą, która wyprała ponad miliard złotych pochodzących z Rosji. Wystosowano za nim Europejski Nakaz Aresztowania, dzięki któremu zatrzymano go w Hiszpanii. Według wielu publikacji prasowych Adam Ch. to współpracownik ABW, a kiedyś WSI" - napisali dziennikarze portalu.