Sztab PiS nakręcił spot wyborczy, w którym marsz opozycji 4. czerwca zestawił ze zdjęciami z obozu zagłady w Auschwitz. W spocie pojawia się wpis internetowy Tomasza Lisa, który napisał „Znajdzie się komora dla Dudy i Kaczora”. Spot kończy się wypowiedzianym przez lektora pytaniem „czy na pewno chcesz iść pod tym hasłem?” w odniesieniu do marszu opozycji.

Reklama

Anna Zalewska udostępniła ten spot na swoim profilu i opatrzyła to hasłem „Für Deutschland?”.

Czy pani przeprosi za ten wpis? – pytał prowadzący program Andrzej Stankiewicz.

Tomasz Lis nie przeprosił, powiedział, że miał coś innego na myśli. Skandaliczne i podłe. (…) W Polsce słowo "komora" kojarzy się jednoznacznie i słowo komora zostało zobrazowane. Pani Kidawa-Błońska opowiadająca o tym, że komora to w staropolskim języku, to sień zamknięta, prawie, że komórka z przetworami. No naprawdę? – odparła europosłanka.

Reklama

Czy pani uważa, że ci, którzy przyjdą jutro na marsz, wpisują się w retorykę Auschwitz, w obrazy z obozu? – dopytywał prowadzący.

Reklama

Przypominam panu, że to był tylko obraz do słowa "komory". To był właściwy obraz do słowa "komora". W Polsce komory kojarzą się z komorami gazowymi. Proszę nie usprawiedliwiać narracji Lisa, Lis powiedział słowo "komora". Mówicie państwo o Polsce, która szanuje pamięć Holokaustu – stwierdziła Anna Zalewska.

Te słowa wywołały oburzenie reszty gości.

Po tym, co pani tutaj powiedziała, mogę powiedzieć tylko tak: pamięć o Holokauście zmoczyła pani w gnoju! Jak pani to może robić? Niech pani tu przeprosi! (…) Jestem polskim patriotą, który ma w głowie zakorzeniona polską historię, jestem jutro na marszu, dlatego, że chce bronić Polski i nie zgadzam się na to, żeby w takich spotach używać historii do celów politycznych – powiedział Krzysztof Gawkowski z Lewicy.

Wy jesteście z innej planety, wy macie inny system wartości, inną moralność, wy nie odróżniacie dobra od zła. Co trzeba mieć w głowie, żeby przygotować taki spot? Żeby o ludziach, którzy idą protestować przeciwko waszej władzy, mówić, że oni idą pod jakimiś nazistowskimi hasłami? Jest jakaś granica w życiu publicznym. Ta nienawiści, którą sączycie każdego dnia, zostaje. Pukacie w dno od dołu – dodał Marcin Kierwiński z Koalicji Obywatelskiej.