Dziennik Gazeta Prawana logo

Pytania o Giertycha na liście KO. Morawiecki zasiał wątpliwość?

28 sierpnia 2023, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Roman Giertych
Roman Giertych/Agencja Wyborcza.pl
"Przed ostateczną rejestracją list wyborczych każdy kandydat KO będzie musiał złożyć odpowiednią deklarację ws. poparcia programu Koalicji" - powiedział dziennikarzom szef klubu KO Borys Budka pytany dlaczego na liście KO znalazł się Roman Giertych, który sprzeciwia się przerywaniu ciąży. Na tę kwestię zwracał uwagę w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki. 

W niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Sopotu lider PO Donald Tusk ogłosił, że na liście Koalicji Obywatelskiej do Sejmu w woj. świętokrzyskim z ostatniej pozycji wystartuje Roman Giertych. 

W poniedziałek dziennikarze przypomnieli w Sejmie Borysowi Budce, że na listach KO miało nie być osób, które nie zgadzają się na nowe przepisy aborcyjne, które proponuje Platforma Obywatelska. Chodzi o możliwość dokonania aborcji do 12 tygodnia ciąży.

Jestem przekonany, że do czasu rejestracji list będzie jasna deklaracja. Donald Tusk wyraźnie mówił rok temu, że na liście nie będzie osób, które nie zgadzają się na prawo wyboru kobiety, (...) które nie są w stanie w jakiś sposób wpisać się w program Koalicji - odpowiedział szef klubu KO.

Zapewnił, że przed ostateczną rejestracją list wyborczych w PKW "z pewnością każdy kandydat będzie musiał złożyć odpowiednią deklarację, jeśli takiej nie złoży, nie będzie na liście".

Emocje wokół startu Giertycha

Do startu Romana Giertycha z list KO do Sejmu odniósł się w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki podczas transmisji live w mediach społecznościowych. Ocenił, że jest to "kolejna ciekawostka" po Andrzeju Rozenku, Bogusławie Wołoszańskim i Michale Kołodziejczaku. - Ciekawe, jak (Giertych) pogodzi swoje poglądy o ochronie życia od poczęcia z tym, co powiedział Tusk, że nie znajdzie się na listach nikt, kto nie zgodzi się na aborcję do któregoś, chyba do 12 tygodnia ciąży - powiedział premier Morawiecki.

Rok temu podczas Campusu Polska Przyszłości Donald Tusk zapowiedział, że pierwszego dnia po wygranych wyborach jego ugrupowanie zaproponuje Sejmowi ustawę zakładającą, że aborcja do 12 tygodnia będzie wyłącznie decyzją kobiety. Później pytany przez dziennikarzy o tę kwestię w kontekście budowania przyszłych list wyborczych lider PO zadeklarował, że "to kobieta powinna podejmować w pierwszym rzędzie decyzje o swoim macierzyństwie, o ciąży, a nie działacz partyjny PiS-u czy biskup". - Dlatego będę oczekiwał od każdego, kto będzie chciał kandydować z Platformy Obywatelskiej, niezależnie od tego, jak szeroka to będzie lista, aby respektował przyjęte na siebie zobowiązania – podkreślił Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj