Dziennik Gazeta Prawana logo

Marszałek Sejmu o nieobecności na zaprzysiężeniu rządu: Nie mam zwyczaju koordynowania kalendarza z Kaczyńskim

28 listopada 2023, 12:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia/PAP
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia stwierdził, że wydarzenia z wczorajszego dnia w Pałacu Prezydenckim nie powinny mieć miejsca w Polsce. Wskazał, że wyborcy wyraźnie określili, kto powinien rządzić Polską. "Lubię teatr, ale nie zawsze odpowiada mi repertuar" - ocenił. W ten sposób odniósł się do swojej nieobecności na zaprzysiężeniu rządu M. Morawieckiego.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda zaprzysiągł rząd Mateusza Morawieckiego. W uroczystości nie uczestniczył marszałek Sejmu Szymon Hołownia, ani marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, ale nie było także prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. We wtorek w Sejmie Hołownia był pytany o powody swojej nieobecności.

Hołownia: Nie mam zwyczaju…

Nie mam zwyczaju, choć może powinienem się nad tym zastanowić, koordynowania swoich kalendarzy z panem prezesem Kaczyńskim. Nie wiem dlaczego on się nie pojawił - powiedział.

Jeżeli chodzi o moje pojawienie się tam, mogę powiedzieć krótko, pewnie dobitnie i brutalnie: lubię teatr, ale nie zawsze odpowiada mi repertuar. Mam wrażenie, że to, co wczoraj stało się w Pałacu Prezydenckim - i chyba nie tylko ja mam takie wrażenie - jest czymś, co nie powinno wydarzyć się w Rzeczypospolitej. Wyborcy bardzo jasno i czytelnie 15 października wskazali, kto ma rządzić Polską - podkreślił Hołownia.

Wskazał, że najpierw miało miejsce opóźnienia posiedzenia Sejmu, później - kolejny miesiąc trwało symulowanie tworzenia rządu z przegranej większości.

"Nie podoba mi się to"

Nie podoba mi się to. Widzę z poziomu Sejmu, ile czasu marnujemy. Ile tracimy czasu, spraw ważnych dla Polaków - VAT na żywność, wakacje kredytowe, te wszystkie rzeczy, o które teraz wnosi PiS. I które my musimy przeprocedować w poczuciu odpowiedzialności za państwo - powiedział.

Gdzie byliście przez te dwa miesiące, kiedy nie działał Sejm? Kiedy najpierw nie był zwoływany, bo (Morawiecki) pojechał już na kampanię wyborczą 30 sierpnia, a później prezydent, który dzisiaj jasno mówi, z jakiego obozu się wywodzi i z jakim obozem pracuje, stwierdził że jeszcze miesiąc możemy poczekać. I dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której pewne rzeczy trzeba nadganiać, a oni tworzą rząd na dwa tygodnie. Rząd, który tak naprawdę nie zrobi w Polsce nic. Bo za dwa tygodnie będzie nowy rząd. A ten rząd odejdzie z odprawami i tyle będzie z tego rządzenia - stwierdził marszałek Sejmu.

Przyznał, że dla niego "to rzecz, która wymyka się cywilizowanym standardom demokracji, przekazywania władzy, kultury politycznej".

"Ktoś nie umie przegrywać"

Ktoś chyba po prostu nie umie przegrywać. Formalnie wszystko jest w porządku - prezydent miał prawo do takiego zachowania (...) Ale ja i nie tylko ja mam prawo do oceny - uważam, że to działanie na szkodę Rzeczpospolitej - podkreślił Hołownia.

W wyborach do Sejmu, które odbyły się 15 października, PiS zdobyło 194 mandaty, co nie daje większości co najmniej 231 posłów, dlatego w przypadku nieuzyskania wotum zaufania w Sejmie misja rządu Morawieckiego zakończy się po dwóch tygodniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj