Janusz Palikot, jeden z prawdopodobnych nowych wiceprzewodniczących klubu Platformy Obywatelskiej w Sejmie nie zwalnia tempa. W Radiu ZET wyżywał się dzisiaj na Prawie i Sprawiedliwości, porównując szefa tej partii do słynnego agenta Tomka, który w CBA rozpracowywał środowisko celebrytów. Złowił między innymi Weronikę Marczuk-Pazurę.
"Agent Tomek, to symbol pisowskiej duszy - łańcuch na szyji i cygańskie spojrzenie. To ten sam rodzaj szpanu co u Kaczyńskiego. Negatywem agenta Tomka jest Jarosław Kaczyński - to ten sam sposób nadawania sobie nadludzkich cech" - atakował Janusz Palikot w Radiu ZET.
Nadworny skandalista partii Donalda Tuska na tym nie poprzestał. Przekonywał, że odwołany szef CBA Mariusz Kamiński chciał przeprowadzić zamach stanu. "On jest ideowcem w stylu Dzierżyńskiego - bardzo niebezpiecznego dla państwa i demokracji" - mówił Palikot.
Polityk ten jest przekonany, że tak naprawdęnie było żadnej afery stoczniowej ani hazardowej. "Trzeba będzie powołać nową komisję śledczą do afery CBA. Afera stoczniowa i hazardowa została spreparowana przez PiS" - mówił poseł PO w Radiu ZET.