Agencja Associated Press przypomina, że sędziowie przez wiele lat bezskutecznie próbowali pociągnąć Chiraca do odpowiedzialności w związku z różnymi skandalami korupcyjnymi. Chronił go immunitet, który wygasł jednak w 2007 roku, kiedy po 12 latach Chirac przestał być prezydentem Francji.

Reklama

Prokuratura nie chciała wszczynania procesu przeciw Chiracowi w konkretnej sprawie, dotyczącej fikcyjnego zatrudniania pracowników w paryskim merostwie, ale sędzia śledczy postawił na swoim.

Afera, do której doszło na przestrzeni lat 1983-1998, dotyczy wypłacania pensji fikcyjnie zatrudnionym w merostwie 21 pracownikom, w tym członkom rodzin kolegów partyjnych Chiraca. Według świadków, niektóre z tych osób nigdy nie pojawiły się w paryskim ratuszu. Sam były prezydent odpierał zarzuty, twierdząc, że wszystkie zatrudnione przez niego osoby wykonywały swoje obowiązki, nie ma więc mowy o malwersacji.

Jeśli Chirac stanie przed sądem, będzie to we współczesnej Francji pierwszy przypadek pociągnięcia do odpowiedzialności byłego przywódcy.