Dziennik Gazeta Prawana logo

"Niech książę William odda głowę wodza"

16 stycznia 2010, 13:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Potomkowie tubylczych mieszkańców Australii Aborygenów zwrócą się do księcia Williama o pomoc w zlokalizowaniu i zwrocie głowy ich wodza imieniem Pemulwuy, którego zabili brytyjscy kolonialiści ponad 200 lat temu - donosi sobotni "Daily Telegraph".

Książę William - drugi do sukcesji brytyjskiego tronu - rozpoczął w sobotę pierwszą samodzielną podróż zagraniczną. Większość czasu spędzi w Nowej Zelandii, gdzie ma otworzyć nowy budynek sądu najwyższego, ale planuje również krótką wizytę w Australii, gdzie po raz ostatni był jako dziecko w 1983 r.

Przedstawiciel starszyzny Aborygenów Michael Mundine w wypowiedzi cytowanej przez pismo za prasą australijską powiedział, że "książę William ma serce (współczujące - PAP) swojej matki (księżnej Diany - PAP) i zrozumie sens prośby skierowanej do niego".

Pemulwuy został zastrzelony w 1802 r., 14 lat po przybyciu do Nowej Południowej Walii tzw. Pierwszej Floty - 11 statków z ok. 1,5 tys. osadników, głównie skazańców, którzy założyli pierwszą kolonię w Australii. Statki przybiły do Botany Bay w styczniu 1788 r.

W okolicach Botany Bay mieszkało plemię Eora, którego Pemulwuy był wodzem. Zwany przez Brytyjczyków "tęczowym wojownikiem" z racji kolorowego stroju, uważał osadników za intruzów i nękał ich atakami.

Głowę Pemulwuya odcięto od reszty ciała i posłano do Anglii w szklanym słoiku, gdzie miała zostać "naukowo" zbadana. Nie wiadomo jednak, co się z nią stało. Miała trafić do Królewskiego College'u Chirurgów, a potem do Muzeum Historii Przyrody. Muzeum nie ma jednak żadnej dokumentacji dotyczącej tej sprawy.

Aborygeni chcą zwrotu czaszki Pemulwuya i szczątków innych tubylców, by urządzić im należyty pogrzeb. W ich tradycyjnej religii kult przodków odgrywa bardzo ważną rolę. Wierzą, iż troska o duchy zmarłych jest moralnym nakazem potomków.

Program pobytu księcia Williama w Australii przewiduje spotkanie z potomkami tubylczej ludności Australii, których rząd tego kraju przeprosił ostatnio za krzywdy doznane z rąk białych osadników i australijskich władz.

Z końcem ub.r. Narodowe Muzeum Walii uroczyście zwróciło nowozelandzkim Maorysom kości ich przodków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj