Dziennik Gazeta Prawana logo

Alarm w cieśninie Ormuz. Tankowce zawracają w ostatniej chwili, napięcie rośnie

dzisiaj, 20:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Alarm w cieśninie Ormuz. Tankowce zawracają w ostatniej chwili, napięcie rośnie
Alarm w cieśninie Ormuz. Tankowce zawracają w ostatniej chwili, napięcie rośnie/Shutterstock
Co najmniej osiem statków usiłujących wypłynąć z Zatoki Perskiej omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło w piątek i sobotę - przekazała agencja Bloomberg. Część jednostek zmieniła trasę na północną, irańską stronę.

Dane z systemu śledzenia ruchu morskiego wykazały, że statki, w tym tankowce, masowce i transportowce zmierzały w kierunku cieśniny, jednak najdalej w połowie trasy wykonały gwałtowny zwrot. Jeden tankowiec z ropą naftową, dwa tankowce z produktami ropopochodnymi i jeden masowiec popłynęły następnie na północ, obierając trasę wylotową narzuconą przez Iran.

Nie wiadomo, dlaczego statki zawróciły, acz Iran, który dąży do przejęcia pełnej kontroli nad ruchem w kluczowej dla eksportu ropy cieśninie, wielokrotnie powtarzał, że statki powinny przepływać przez cieśninę wyłącznie autoryzowaną trasą wyznaczoną przez Republikę Islamską.

Alarm w cieśninie Ormuz. Tankowce zawracają w ostatniej chwili, napięcie rośnie

W ciągu ostatnich kilku miesięcy statki, które próbowały opuścić Zatokę Perską, informowały, że siły irańskie ostrzegają je, że dla przeprawy przez Ormuz niezbędne jest pozwolenie Teheranu. Niektóre z nich zostały następnie zaatakowane. Tymczasem dla przywrócenia normalnego funkcjonowania światowego rynku ropy naftowej ogromne znacznie ma ograniczenie ryzyka dla jednostek i załóg.

Od ostatniego poniedziałku każdego dnia przez Ormuz przepływały średnio 34 statki, co stanowi ok. 25 proc. przedwojennej przepustowości. Między 30 czerwca a 1 lipca 65 statków wykorzystało do tranzytu południową, omańską stronę cieśniny. 59 z nich było wspieranych przez Stany Zjednoczone - zauważył Bloomberg.

Pomimo zawartego w połowie czerwca wstępnego porozumienia między USA a Iranem w sprawie ponownego otwarcia cieśniny, Teheran nadal rości sobie prawo do kontrolowania Ormuzu, podczas gdy Stany Zjednoczone wspierają tranzyt statków wzdłuż wybrzeża Omanu.

Wybieranie przez operatorów omańskiej trasy wzburzyło irańskich radykałów, którzy oskarżyli przewodniczącego parlamentu Mohammada-Baghera Ghalibafa i prezydenta Masuda Pezeszkiana o podkopywanie władzy Teheranu nad cieśniną Ormuz, poprzez zawarcie porozumienia z USA - zauważył emigracyjny portal Iran International.

Krytyka nasiliła się po emisji wywiadu telewizyjnego z Ghalibafem w ubiegłym tygodniu, kiedy stwierdził on, że Iran nie może „obrócić cieśniny przeciwko sobie samej. Ormuz będzie wartościowy tylko wtedy, gdy ruch przez nią będzie się zwiększał z dnia na dzień, a nie malał”.

Jego uwagi zostały zinterpretowane przez konserwatywnych krytyków jako sygnał, że Teheran zaakceptował preferowane przez Waszyngton ustalenia dotyczące ruchu morskiego przez cieśninę. Kontrowersje podsyciły dane z monitoringu firmy Kpler. Wynikało z nich - podkreślił Bloomberg - że wiele jednostek komercyjnych korzystało z trasy w towarzystwie okrętów marynarki wojennej USA, podczas gdy tylko niewielka liczba statków irańskich korzystała z trasy po irańskiej stronie Ormuz.

Ehsan Hosseini, redaktor naczelny konserwatywnego portalu ekonomicznego Khat-e Energy, stwierdził w opublikowanym w internecie nagraniu wideo, że „grupy statków przepływają przez ten korytarz pod eskortą wojskową USA. Wasz poważny błąd jest niewybaczalny”. A w odrębnym wpisie w mediach społecznościowych zapytał, czy Iran nie ma wystarczających możliwości militarnych, aby zapobiec temu porozumieniu, czy też "ktoś związał ręce armii".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Lena Ratajczyk
oprac. Lena Ratajczyk

Redaktorka specjalizująca się w tematyce lifestylowej. Prywatnie miłośniczka sportu, dobrej kuchni i astrologii.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAlarm w cieśninie Ormuz. Tankowce zawracają w ostatniej chwili, napięcie rośnie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj