Prom pasażerski Amorella z blisko tysiącem osób na pokładzie został uwolniony z okowów lodu na Bałtyku i rano powrócił bezpiecznie do Sztokholmu. W uwolnieniu promu pomagały lodołamacze. W pogotowiu - na wypadek, gdyby zaistniała konieczność ewakuacji pasażerów - czekały poduszkowce i śmigłowce ratunkowe.
Tylko jeden statek - Regal Star - pozostał uwięziony w lodzie. Lodołamacze spróbują go oswobodzić w później.
Łącznie blisko 50 statków zostało zablokowanych w czwartek na wodach u wschodnich wybrzeży Szwecji. Jak zauważa agencja Associated Press, rzadko zdarza się, by lód na tym obszarze stał się tak mocny, aby uwięzić wielkie promy - takie jak Amorella. Na dziesięciopokładowej jednostce znajdowało się 753 pasażerów i 190 osób załogi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|