Konfliktem, który stanowi największe zagrożenie dla światowego porządku, jest rosyjska wojna agresji przeciwko Ukrainie, wspierana przez jej sojuszników – oświadczył Nauseda na forum ONZ.
Nauseda: Rosja eskaluje działania od 12 lat
Jak podkreślił, w ciągu 12 lat od anektowania ukraińskiego Krymu Rosja eskalowała swoje działania. Od tajnych operacji i ograniczonych działań wojennych we wschodniej Ukrainie, przez zakrojone na szeroką skalę operacje wojskowe i masowe zabójstwa, aż po największe w historii ataki dronów na infrastrukturę cywilną – wymieniał.
Zaznaczył, że obecny etap wojny, który rozpoczął się w lutym 2022 roku, trwa już dłużej niż pierwsza wojna światowa. W ciągu ostatnich 55 miesięcy Rosja poniosła półtora miliona strat wśród personelu wojskowego. W ciągu ostatniego roku zajęła 0,3 procent terytorium Ukrainy, kosztem ponad 400 tysięcy zabitych i rannych żołnierzy – zaznaczył prezydent Litwy.
Nauseda: Rosja już przegrała tę wojnę, choć nieformalnie
Powiedział, że "wszystkie te ogromne wysiłki, cała ta krew i łzy, zasadniczo poszły na marne". Ukraina nadal dumnie trwa jako niepodległe państwo. Język, kultura i tożsamość narodowa Ukrainy żyją i rozwijają się – dodał.
Ocenił, że "Rosja już przegrała tę wojnę", choć nie zostało to jeszcze formalnie uznane.
Nauseda: Przywódcy Rosji nie chcą przyznać się do porażki
Nauseda podkreślił, że rosyjscy przywódcy nie chcą "przyznać się do porażki, obawiając się międzynarodowej odpowiedzialności prawnej oraz możliwej zemsty ze strony własnego społeczeństwa". W miarę jak nieunikniony koniec się zbliża, stawka rośnie, a reżim kremlowski coraz bardziej znajduje się pod presją – oświadczył litewski przywódca.
Wezwał do połączenia sił, by przybliżyć zwycięstwo Ukrainy. Tylko ostateczne zwycięstwo Ukrainy, zapewniające jej suwerenność, niepodległość i integralność terytorialną, może zagwarantować globalny pokój i bezpieczeństwo oraz wiarygodność Karty Narodów Zjednoczonych – oznajmił litewski prezydent.
Nauseda: Imperialne ambicje Rosji sięgają daleko
Imperialne ambicje Rosji sięgają daleko w Europę, Afrykę i Azję. Żadne państwo nie powinno uważać się za odporne na to zagrożenie – kontynuował Nauseda.
Podkreślił, że jego kraj "obserwuje wiele z tych zagrożeń z bliska". W ostatnich miesiącach rosyjska wojna agresywna doprowadziła do licznych naruszeń naszej przestrzeni powietrznej przez drony bojowe. Rosja nasiliła również działania hybrydowe, dezinformację oraz próby sabotażu – wyliczył prezydent Litwy.
Gdy Rosja posuwa się naprzód, "otwierając puszkę Pandory z nowymi metodami destabilizacji, podążają za nią inne wrogo nastawione podmioty, które uczą się nowych umiejętności i przejmują nowe pomysły" – powiedział Nauseda.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
