Jeśli Rosjanie zechcą podjąć działania przeciwko Finlandii, któremuś z państw bałtyckich, Polsce czy jakiemukolwiek innemu krajowi NATO, zaobserwujemy koncentrację sił - podkreślił sekretarz generalny Sojuszu, który w środę w Brukseli wziął udział w zorganizowanym przez Euronews szczycie poświęconym obronności i przestrzeni kosmicznej. Rutte zadeklarował, że NATO będzie bronić każdego kilometra kwadratowego swojego terytorium. Nie ma co do tego wątpliwości i Putin o tym wie. Jeśli cokolwiek się wydarzy, jesteśmy gotowi zareagować – powiedział.
Rosyjskie groźby nuklearne wobec NATO
Według niego rosyjskie groźby nuklearne wobec NATO nie stanowią realnego zagrożenia. Sekretarz generalny ocenił, że działania Rosji wymierzone w państwa NATO mają odwrócić uwagę Zachodu od wojny w Ukrainie i osłabić poparcie dla Kijowa. Wszystko to dzieje się dlatego, że sytuacja na Ukrainie nie układa się po myśli Putina. On chce nas podzielić i sprawić, byśmy przestali zwracać uwagę na Ukrainę i utrzymywać dla niej wsparcie - kontynuował Rutte.
Przywołał w tym kontekście słowa szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego, który powiedział, że odpowiedzią na każde zagrożenie hybrydowe wobec Polski powinno być zwiększenie, a nie zmniejszenie pomocy dla Ukrainy. To jest właściwa reakcja – powiedział sekretarz generalny NATO.
Sekretarz generalny zaapelował do europejskich państw NATO
Rutte ocenił, że Ukraina radzi sobie obecnie na froncie lepiej niż jeszcze pół roku czy rok temu, choć przyznał, że poważnym problemem pozostają rosyjskie ataki na miasta oraz ukraińską infrastrukturę energetyczną, a także niedobór pocisków przechwytujących do systemów obrony powietrznej. Sekretarz generalny zaapelował do europejskich państw NATO, które mają zapasy pocisków do systemów Patriot, o przekazanie Ukrainie wszystkiego, co mogą oddać bez uszczerbku dla własnego bezpieczeństwa.
Na najbliższą zimę, na najbliższe tygodnie i miesiące Ukraińcy potrzebują po prostu więcej pocisków przechwytujących – podkreślił. Zaznaczył, że zwiększanie produkcji pomoże w dłuższej perspektywie, ale nie rozwiąże obecnych problemów Ukrainy.
Donald Trump jest jedyną osobą, która może zakończyć wojnę
Rutte ocenił też, że prezydent USA Donald Trump jest jedyną osobą, która może doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie. Jest tylko jedna osoba, która może doprowadzić tę wojnę do końca. Ta osoba nie mieszka w Europie, tylko w Białym Domu – powiedział. Jak dodał, Trump jako jedyny był w stanie przełamać impas w kontaktach z Władimirem Putinem i rozpocząć z nim dialog. Przyznał, że dotychczasowe amerykańskie wysiłki nie doprowadziły do zakończenia wojny, ale – jego zdaniem – należy je kontynuować.
Polityk zaznaczył jednocześnie, że aby Ukraina mogła przystąpić do rozmów pokojowych z możliwie silnej pozycji, USA, Kanada i państwa europejskie muszą nadal ją wspierać. Pytany o szanse na zawieszenie broni przed zimą, Rutte przyznał jednak, że obecnie nie widać gotowości Putina do zaangażowania się w porozumienie pokojowe.
"USA potrzebują bezpiecznej Europy"
Oceniając relacje UE-USA, skomentował, że większa odpowiedzialność Europy za własną obronę nie oznacza wycofania USA z NATO ani z Europy. Według niego Stany Zjednoczone pozostaną zaangażowane w obronę kontynentu zarówno w wymiarze nuklearnym, jak i konwencjonalnym.
Rutte dodał, że dotychczasowy model, w którym Stany Zjednoczone ponosiły nieproporcjonalnie dużą odpowiedzialność za obronę Europejczyków, był nie do utrzymania. Dlatego Europa musi wydawać więcej na obronność i w większym stopniu odpowiadać za własne bezpieczeństwo. USA potrzebują bezpiecznej Europy, Atlantyku i Arktyki również dla własnego bezpieczeństwa – powiedział sekretarz generalny NATO.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
