Garri Kasparow w rozmowie z "Rzeczpospolitą" dosadnie skomentował umowę Trump-Putin ws. dostaw rosyjskiego paliwa. Trump zachowuje się tak jak kryminalista, który próbuje pomóc swojemu wspólnikowi. O porozumieniu nie wypada mówić, bo łamie wszystkie amerykańskie przepisy. Niestety prezydent USA robi to regularnie - stwierdził Kasparow.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że Rosja zgodziła się na natychmiastowe dostarczenie 300 tys. ton oleju napędowego na globalny rynek a następnie nawet kilku milionów ton w późniejszym terminie. Władze USA wydały tymczasowe zezwolenie na dostawy rosyjskiego oleju napędowego, które będzie obowiązywać do 7 kwietnia 2027 r. Według Trumpa krok ten był niezbędny, aby obniżyć ceny paliw, wywindowane przez konflikty militarne na Bliskim Wschodzie.
"Wszystko, co robi Trump, działa na korzyść Putina"
Garri Kasparow powiedział, że nie ma złudzeń co do prezydenta USA. Jego zdaniem na Donaldzie Trumpie nie można polegać. Wszystko, co robi Trump, działa na korzyść Putina. Taka jest brutalna rzeczywistość, z którą powinniśmy się liczyć. Taka sytuacja będzie przynajmniej do stycznia, dopóki władzy w Kongresie nie przejmą Demokraci. Mam nadzieję, że szczegółowo zbadają działalność Trumpa, ale też Witkoffa i Kushnera. Do tego czasu Trump będzie mógł działać, nie zważając na Kongres - mówił szachista.
Gorzkie słowa padły także pod adresem przywódców Europy. Niestety w piątym roku wojny Europa nadal nie chce przyznać, że Putin prowadzi tę wojnę z Europą. To nie jest wojna wyłącznie z Ukrainą. Celem tej wojny jest podział Europy na strefy wpływów - powiedział Kasparom.
Przypomniał, że Putin w 2021 r. postawił ultimatum i żądał wycofania NATO do stanu sprzed 1997 r. Dotyczy to więc także Polski, która weszła do NATO dwa lata później, w 1999 roku. Nie zrezygnował z tego celu. Putin dąży do odbudowy rosyjskich wpływów w całej Europie Wschodniej. Mówi to wprost. Całe życie Rosji – gospodarcze, społeczne, edukacyjne, polityczne i propagandowe – dzisiaj jest skoncentrowane na wojnie - tłumaczył Kasparow.
"Zbliżamy się do katastrofy"
Jak dodał "Polska, państwa bałtyckie i skandynawskie mają świadomość tego, że zbliżamy się do katastrofy. Na zachód od Polski sytuacja jest jednak inna. Niestety wszystko wskazuje na to, że wielu europejskich polityków będzie próbowało porozumieć się z Putinem - mówił Kasparow. Wskazał rosnącą siłę AfD w Niemczech i Marine Le Pen we Francji.
Zaznaczył, że siły prorosyjskie pojawiają się również w państwach bałtyckich czy nawet w Polsce. Dzisiaj Polska, Skandynawia czy państwa bałtyckie doskonale zdają sobie sprawę z zagrożenia, jakie nadchodzi z Rosji. I w obecnej sytuacji prawdopodobnie przyjdzie im walczyć bez pomocy NATO - stwierdził Kasparow.
"Nie warto mieć złudzeń, że Trump pomoże wschodniej flance NATO"
Jak tłumaczył w wywiadzie USA miały chronić Europę przed rosyjską agresją, ale dziś staje się to fikcją. Ww piątym roku wielkiej wojny, NATO boi się nawet zestrzeliwać rosyjskie rakiety nad terytorium Ukrainy. Nie warto mieć złudzeń, że Trump pomoże wschodniej flance NATO. Wtedy Putin będzie mógł ogłosić, że NATO nie istnieje.
Jak zaznaczył, tylko przegrana wojna mogłaby doprowadzić do zmiany władzy na Kremlu. - Tak było już wiele razy w historii. Cena wygranej wojny nikogo w Rosji nie interesuje - podsumował Kasparow.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
