Trwa szacowanie strat materialnych. Na miejscu zdarzenia pracują służby ratunkowe - przekazał na Telegramie gubernator obwodu riazańskiego Paweł Małkow. Nie podał szczegółów dotyczących skali zniszczeń ani ewentualnych ofiar.
Zełenski: Mamy dość
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił wznowienie uderzeń na rosyjskie rafinerie w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla dziennika "Financial Times". Dodał, że Ukraina przez trzy dni powstrzymywała się od atakowania rosyjskiej infrastruktury energetycznej w związku z wypowiedziami prezydenta USA Donalda Trumpa o możliwości zawieszenia broni w sektorze energetycznym.
"Zakaz (ataków na rafinerie) został zniesiony. Mamy dość" - oświadczył Zełenski. Wyjaśnił, że decyzja o wznowieniu ataków wiąże się m.in. z problemami z otrzymywaniem danych wywiadowczych od USA oraz zakłóceniami w działaniu systemu Starlink podczas zmasowanych rosyjskich ostrzałów.
Ukraina się wstrzymywała, Rosja nie
Według ukraińskiego prezydenta mimo wstrzymania przez Kijów uderzeń na rosyjskie obiekty energetyczne Moskwa kontynuowała ataki na taką infrastrukturę w Ukrainie. Zełenski przekazał, że w ciągu ostatniego tygodnia w rosyjskich ostrzałach zginęło ponad 100 cywilów.
Jak przekazał Reuters, rafineria w Riazaniu należy do rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft i zaopatruje w paliwo stolicę, Moskwę. Zakład odpowiada za blisko 5 proc. całkowitych mocy przerobowych rosyjskich rafinerii.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
