Dziennik.pl logo

Burza po decyzji władz Lwowa ws. UPA. Jest komentarz MSZ Ukrainy

Obchody 82. rocznicy Zbrodni Wo?y?skiej
Burza po decyzji władz Lwowa ws. UPA. Jest komentarz MSZ Ukrainy/East News
MSZ Ukrainy oświadczyło w środę, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej dotycząca wrażliwych kwestii historycznych w relacjach z Polską przynosi skutki odwrotne do zamierzonych w ramach działań na rzecz porozumienia. Komentarz ten dotyczy sprawy ogłoszenia 2027 rokiem przywódcy UPA Romana Szuchewycza.

Ukraińska dyplomacja zapewniła, że cały czas pracuje nad rozwijaniem przyjaznych stosunków z Polską. Przypomniała, że w ostatnich latach udało się osiągnąć znaczący postęp w budowaniu strategicznego partnerstwa z Polską, prowadzeniu prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych oraz nawiązywaniu dialogu historycznego. Rozwija się też współpraca obronna - podkreślono.

MSZ: Decyzja rady obwodu lwowskiego ws. Szuchewycza nie sprzyja porozumieniu z Polską

"W tym kontekście uważamy, że niedawna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, dotycząca wrażliwych kwestii historycznych w stosunkach dwustronnych, przynosi skutki przeciwne do zamierzonych w ramach naszych obecnych wysiłków na rzecz dalszego rozwoju stosunków ukraińsko-polskich i rozwiązywania problemów w obliczu pełnowymiarowej rosyjskiej agresji oraz bezprecedensowych zagrożeń dla bezpieczeństwa obu naszych krajów i całego regionu” – głosi komentarz MSZ Ukrainy, udostępniony przez resort dziennikarzom.

Zwrócono w nim uwagę, że decyzję w sprawie ustanowienia Roku Szuchewycza w obwodzie lwowskim podjęto na szczeblu regionalnym i uczynił to organ samorządu terytorialnego.

"Radni, którzy za nią głosowali, nie zwracali się o konsultacje ani do MSZ, ani do innych organów władz centralnych, aby ocenić konsekwencje swoich działań dla stosunków dwustronnych z Polską. Należy podkreślić, że radni tej rady sprawują mandaty pochodzące z wyborów i nie podlegają Radzie Najwyższej, Radzie Ministrów, prezydentowi Ukrainy ani centralnym organom władzy wykonawczej” – podkreślono.

MSZ w Kijowie wyraziło przekonanie, że strategiczne partnerstwo z Polską wymaga powściągliwości i przewidywalności, profesjonalnego i otwartego dialogu oraz budowania zaufania. Zaznaczyło, że decyzje polityczne regionalnych organów samorządu terytorialnego nie mogą szkodzić interesom narodowym Ukrainy, głównie w dziedzinie bezpieczeństwa i integracji europejskiej.

Apel do strony polskiej

"Jednocześnie apelujemy do strony polskiej o powstrzymanie się od gwałtownych kroków, które mogą zakłócić proces normalizacji stosunków. Ze swojej strony potwierdzamy gotowość do konstruktywnego rozwiązywania wszystkich problematycznych kwestii w stosunkach dwustronnych kanałami dyplomatycznymi, w duchu dobrosąsiedztwa” – oświadczyło MSZ Ukrainy.

We wtorek Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja zapadła na plenarnym posiedzeniu Rady, która jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego. O uchwale informowano na oficjalnej stronie internetowej Rady.

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w środę przed południem, że podpisał wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w Polsce radnego obwodu lwowskiego Swiatosława Szeremety, jako autora pomysłu ustanowienia roku 2027 rokiem Szuchewycza.

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), w tym postać Szuchewycza - jednego z jej liderów - pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. W ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.

Pod koniec maja decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nazwę "bohaterów UPA” nadano jednej z jednostek wojskowych, co doprowadziło do zaostrzenia relacji między Kijowem a Warszawą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosyjski samolot myśliwski Su-30 rozbił się w obwodzie królewieckim »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj