Magda Gessler od lat w programie "Kuchenne rewolucje" pomaga restauratorom w ratowaniu ich lokali. Nie wszystkim udaje się przetrwać na rynku, ale jest też wiele takich, które z powodzeniem funkcjonują na polskim rynku gastronomicznym.
Właściciele niektórych z restauracji, które przeszły metamorfozę pod okiem Magdy Gessler, decydują się jednak na sprzedaż. Tak jest w przypadku lokalu o nazwie "Dzika Chata", który znajduje się w Zawoi. Restauracja była "bohaterem" odcinka wyemitowanego w 2016 roku w 14. sezonie "Kuchennych rewolucji".
Zanim za jej przemianę zabrała się Magda Gessler, lokal nosił nazwę "Styrnol". Prowadząca wprowadziła w restauracji czerwone akcenty, góralski klimat i całkowicie odświeżyła kartę dań. Lokal zyskał nie tylko nowy wystrój, ale też nowych klientów.
Restauracja z "Kuchennych rewolucji" wystawiona na sprzedaż
Z opinii, jakie można znaleźć w sieci wynika, że klienci byli zadowoleni, zarówno z serwowanego tam jedzenia, jak też obsługi. "Dzika Chata" stała się pewnym punktem na gastronomicznej mapie Zawoi. Choć wszystko działało sprawnie i bez zarzutu, lokal został wystawiony na sprzedaż.
Rozpoznawalna, w pełni funkcjonująca karczma z ugruntowaną pozycją na rynku, sprzedawana wraz z budynkiem, działką oraz kompletnym, prężnie działającym biznesem gastronomicznym - piszą w ogłoszeniu właściciele.
Tyle trzeba zapłacić za restaurację z "Kuchennych rewolucji"
Ile trzeba zapłacić za "Dziką Chatę"? Wystawiono ją na sprzedaż za ponad 12 milionów złotych. Właściciel podkreśla, że restauracja znajduje się w świetnej lokalizacji i nadaje się do organizacji wesel oraz imprez okolicznościowych.
Tych restauracji "Kuchenne rewolucje" nie uratowały
Nie wszystkie lokale gastronomiczne, jakie przeszły przemianę w "Kuchennych rewolucjach" utrzymały się na rynku. Wśród tych, które zniknęły są m.in.:
- "Łebska Chata" w Łebie
- "Sztuka kochania mięsa" w Łodzi
- "Szprota" w Elblągu
- "Kiełbaskownia" w Krakowie.
Ostatnio głośno było o "Bistro w Towarzystwie" (dawna "Pierwsza Polka" w Gliwicach). Lokal po "Kuchennych rewolucjach" działał niecały miesiąc po emisji odcinka. Po krótkiej "przerwie technicznej" właściciele wystawili go na sprzedaż za 100 tys. zł.