Rumuńskie instytucje odpowiedzialne za żeglugę morską poinformowały, że na Morzu Czarnym trwa obecnie zakrojona na szeroką skalę operacja poszukiwawczo-ratunkowa. Morskie Centrum Koordynacji, działające w ramach Rumuńskiego Urzędu Morskiego, zostało dziś około godz. 10 powiadomione o statku Khoryv, który znalazł się w niebezpieczeństwie poza wodami terytorialnymi Rumunii, 13 mil morskich od Konstancy. Na pokładzie znajdowało się 13 członków załogi: 10 obywateli Ukrainy i trzech obywateli Azerbejdżanu.
Załoga statku wysłała sygnał alarmowy
Po wysłaniu sygnału alarmowego przez załogę statku do akcji skierowano jednostki Rumuńskiej Agencji Ratownictwa Morskiego (ARSVOM) oraz ministerstwa spraw wewnętrznych.
Oświadczenie prezydenta Rumunii
Prezydent Rumunii Nicusor Dan oświadczył w piątek, że najnowszy incydent z udziałem statku na Morzu Czarnym stanowi element rosyjskiej eskalacji w regionie. Rumuńskie instytucje odpowiedzialne za żeglugę morską poinformowały wcześniej, że doszło tam do poważnego incydentu. Wypowiedź Dana przytoczyła agencja Reutera.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
