Poprzedni bilans potwierdzonych ofiar śmiertelnych mówił o 30 osobach.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Zginęły 64 osoby
Garcia-Page przekazał, że służby ratunkowe nadal przeszukują miejsce katastrofy z pomocą wyszkolonych psów. Nie wykluczył, że bilans ofiar jeszcze wzrośnie.
W wywiadzie dla telewizji Antena 3 Padilla poinformowała, że z wagonów ewakuowano wszystkich rannych i trwa wydobywanie ciał.
Do zderzenia pociągów na linii dużych prędkości doszło przed godz. 9 w pobliżu miejscowości Urda. Oba składy kursowały na trasie Madryt-Sewilla. Według wstępnych ustaleń jeden z pociągów zatrzymał się lub znacząco zwolnił na kilka minut przed wypadkiem z powodu problemów z ruchem na linii.
Z informacji, którymi dysponujemy od chwili wypadku, wynika, że pociąg Iryo 6076, którym podróżowało 146 pasażerów i niemowlę, zatrzymał się na trasie Madryt-Sewilla, a (pociąg) AVE 2080 uderzył w niego od tyłu – przekazała mediom Padilla. Dodała, że w drugim składzie znajdowało się 397 pasażerów.
Podróżni, którzy zadzwonili do publicznego radia Cadena SER, mówili o "potężnym uderzeniu”.
"To mogło przypominać błąd ze Szczekocin"
Jak poinformował Kuba Czajkowski, ekspert ds. kolei w rozmowie z Piotrem Wróblewskim z Forsal.pl przekazał, że dziś rano na linii KDP z Madrytu do Sewilli, w okolicach Urdy (118 km linii) hiszpański zarządca infrastruktury kolejowej Adif wyłączył główny system sterowania ruchem LZB z powodu awarii centrali łączności. System LZB automatycznie pilnuje odstępów między pociągami. W wyniku awarii ruch przeszedł w tryb ręcznego sterowania, oparty na semaforach przy torze i poleceniach z lokalnego centrum sterowania. Skutkowało to zatrzymaniem na szlaku 8 pociągów i zatorem na tej popularnej trasie - przekazał.
Gdy wydano polecenie wznowienia jazdy, pociąg Iryo z nieznanych powodów nie ruszył, a jadący za nim AVE Renfe dostał zgodę na jazdę z pełną prędkością. Ok. 8:54 AVE uderzył w tył stojącego Iryo sktutkiem czego 2 wagony spadły z nasypu. Skutkowało to kilkudziesięcioma ofiarami śmiertelnymi - wskazał.
Ekspert wskazał przyczyny. Dyspozytor odcinkowy z LCS miał omyłkowo zezwolić AVE na jazdę, mimo że Iryo wciąż stał przed nim na torze, w tym wymusił minięcie semafora STÓJ (przypominam mamy błąd w sterowaniu, podobnie było w Szczekocinach!) - powiedział.
Są tu 3 kwestie. Pierwsza to prędkość AVE. Przepisy kolejowe w takiej sytuacji nakazują jazdę na widoczność, chyba że dyżurny ma całkowitą pewność, że odcinek jest wolny, a przy jeździe na widoczność obowiązuje limit 80 km/h. Siła uderzenia sugeruje, że AVE jechał znacznie szybciej. Druga i trzecia kwestia to przyczyna awarii LZB i powód, dla którego Iryo nie ruszył. W tle jest przeciągająca się modernizacja linii - ERMTS 2 miał ruszyć tam w tym roku i jest już druga taka katastrofa na tej linii w ciągu roku - tłumaczył ekspert.
Na miejsce skierowano liczne karetki i helikoptery. Władze miejscowości Urda, w pobliżu której doszło do kolizji, przygotowały halę sportową, by mogła służyć jako punkt pierwszej pomocy dla poszkodowanych. Miejsca w szpitalach dla rannych przygotowała też wspólnota Madrytu.
Poszkodowani są przewożeni głównie do szpitala uniwersyteckiego w Toledo oraz szpitala Mancha Centro w Alcazar de San Juan. Niektórzy ranni mogą też trafić do szpitali w Ciudad Real. Wszystkie te miasta znajdują się w Kastylii-La Manchy.
Rzeczniczka władz Kastylii-La Manchy zaapelowała do mieszkańców, by nie zgłaszali się na szpitalne oddziały ratunkowe w Toledo i Alcazar de San Juan, jeśli nie jest to bezwzględnie konieczne. Z kolei centra krwiodawstwa zaapelowały o oddawanie krwi.
Spółka kolejowa Renfe poinformowała w serwisach społecznościowych, że ruch kolejowy na trasie między Madrytem, Ciudad Real i Andaluzją został wstrzymany.
Uruchomione zostały infolinie, pod którymi bliscy podróżnych mogą uzyskać informacje: +34 900 10 10 20 (uruchomiony przez operatora kolejowego Renfe), +34 900 00 14 03 (uruchomiony przez operatora Iryo) oraz +34 900 12 21 12 (służby ratunkowe Kastylii-La Manchy).
Zarówno na dworcu kolejowym Justa w Sewilli, jak i na madryckim dworcu Atocha przygotowano punkty wsparcia psychologicznego i informacji dla bliskich pasażerów pociągów, które się zderzyły.
"Przyczyną katastrofy mógł być błąd ludzki"
Przyczyna zdarzenia na razie nie jest znana. Jak przekazał portal 20 minutos, powołując się na źródła rządowe, ministerstwo transportu i spółka Adif, odpowiedzialna za infrastrukturę kolejową, analizują hipotezę, zgodnie z którą przyczyną katastrofy mógł być "błąd ludzki pracownika Adif” podczas usuwania awarii głównego systemu sygnalizacji.
Jestem wstrząśnięty poważnym wypadkiem kolejowym w prowincji Toledo. Moje współczucie, solidarność i wsparcie dla wszystkich ofiar oraz ich rodzin - napisał na X premier Pedro Sanchez. Dodał, że jest w drodze na miejsce katastrofy.
Król Hiszpanii Filip VI wyraził żal "z powodu tej strasznej tragedii” i przekazał rodzinom "kondolencje, nasz smutek, wsparcie i serdeczność w tak trudnym i bolesnym momencie”.
Hiszpańskie partie polityczne, z wyjątkiem radykalnie prawicowej Vox, z uwagi na tragedię odwołały wszystkie zaplanowane na środę wydarzenia związane z trwającą kampanią przed wyborami parlamentarnymi 29 listopada.
Hiszpańska Federacja Gmin i Prowincji (FEMP) wezwała wszystkie samorządy do uczczenia ofiar katastrofy kolejowej minutą ciszy w środę o godz. 20 przed siedzibami władz lokalnych.
Środowe zderzenie pociągów to druga poważna katastrofa kolejowa w Hiszpanii w tym roku. Do pierwszej doszło w styczniu na linii dużych prędkości w miejscowości Adamuz w Andaluzji, na południu kraju. Zginęło wtedy 46 osób, a niemal 300 zostało rannych.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
