Premier Słowenii: Nie sądziliśmy, że wysłanie policji do TK będzie w UE możliwe
Jansza wymienił w poście na platformie X kilka sytuacji, których "nie wyobrażał sobie”, gdy Słowenia decydowała o wejściu do UE.
Wyliczył "unieważnienie wyborów prezydenckich w Rumunii, zlikwidowanie programu informacyjnego w krajowej telewizji publicznej na Węgrzech czy wysłanie policji do Trybunału Konstytucyjnego w Polsce”.
Wysłanie do więzienia na trzy tygodnie przed wyborami przewodniczącego partii, która prowadzi w sondażach w Słowenii, zajęcie z policją telewizji publicznej i wymianę jej kierownictwa w Polsce, przerwanie kadencji kierownictwa krajowej telewizji publicznej i przeprowadzenie czystki wśród pracowników w Słowenii - kontynuował Jansza.
Dalej wymienił "wsadzenie do więzienia członków poprzedniego rządu bez możliwości obrony na Węgrzech, przyznanie niemal miliona obywatelstw nielegalnym migrantom w trybie przyspieszonym w Hiszpanii, zamknięcie nowej elektrowni jądrowej i zbudowanie gazociągu z Rosji w Niemczech”.
"UE musi ratować się sama przed sobą"
W odniesieniu do UE zwrócił uwagę na "opodatkowanie źródła energii opartego na węglu przy jednoczesnym zamykaniu elektrowni jądrowych oraz przeniesienie przemysłu do krajów o niskich standardach ekologicznych pod pretekstem, że w ten sposób ratujemy planetę”.
Powstała UE, która musi ratować się sama przed sobą - zakończył wpis słoweński premier.
Do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska.
Wobec tych zdarzeń w piątek wieczorem prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przyjechał do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami prezydenta a sędziami Trybunału wybranymi przez obecny Sejm.
Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei premier Donald Tusk oświadczył, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
