Gdyby nie on, ten pożar mógłby się skończyć jeszcze bardziej tragicznie. Szef moskiewskich strażaków bohatersko ratował ludzi z płonącego centrum biznesowego. Sam nie zdołał jednak uciec z płomieni. Jego ciało odnaleziono na ostatnim piętrze.
Pożar wybuchł na północy rosyjskiej stolicy w sobotę około 17:00 czasu lokalnego (15:00 czasu polskiego) w budynku o czterech kondygnacjach. Spowodował częściowe zawalenie się dachu, w wyniku czego zginął 46-letni pułkownik Jewgienij Czernyszew.
Poza nim nie było ofiar śmiertelnych. Sześć osób uratowano z budynku. W akcji uczestniczyło około 400 strażaków i 105 samochodów. Ogień opanowano po godz. 20:00 czasu polskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane