Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy protestują. Nie chcą rządowych cięć

12 czerwca 2010, 17:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemcy wyszli na ulice. Mają bowiem dość cięć budżetowych, które chce wprowadzić kanclerz Angela Merkel. Związkowcy i zwykli obywatele twierdzą, że zaciskanie pasa jest niesprawiedliwe, bo zabiera Niemcom zdobycze socjalne.

Tysiące Niemców protestowało w sobotę w Berlinie i Stuttgarcie przeciwko rządowemu programowi oszczędności budżetowych, którego punktem ciężkości są cięcia wydatków socjalnych. Do demonstracji wezwały związki zawodowe, opozycja oraz organizacje społeczne. W Stuttgarcie protestowano pod hasłem: "Sprawiedliwość wygląda inaczej". Według organizatorów protestu w Berlinie na ulice niemieckiej stolicy wyszło w sobotę do 20 tysięcy ludzi.

Kanclerz Angela Merkel ponownie zaapelowała o zrozumienie dla budzącego wiele kontrowersji pakietu oszczędności budżetowych. "Wielu ludzi wie, że musimy redukować zadłużenie" - powiedziała w rozmowie z gazetą "Bild am Sonntag", której fragmenty opublikowano z wyprzedzeniem w sobotę.

Odrzuciła zarzut, jakoby cięcia były socjalnie niesprawiedliwe. "Prócz koniecznych cięć w obszarze socjalnym, ciężar (oszczędności) ponosi także gospodarka i urzędnicy oraz administracja" - powiedziała niemiecka kanclerz. Zaapelowała o przyjęcie pakietu oszczędności w proponowanej przez rząd formie.

Z kolei minister finansów Wolfgang Schaeuble nie wykluczył w rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel", że dojdzie do podwyżki podatku od najwyższych dochodów, której domaga się część rządzącej chadecji. Jak powiedział, decyzję taką może podjąć Bundestag. "Posłowie mają prawo do tego, by zastępować rozwiązania proponowane przez rząd innymi" - ocenił Schaeuble. Wcześniej krytykował pomysły zwiększenia podatku od najwyższych dochodów.

Dzięki zaproponowanemu w poniedziałek pakietowi oszczędności budżetowych rząd Niemiec chce wygospodarować 80 mld euro do 2014 roku. Punktem ciężkości planu są wydatki socjalne, co budzi największe kontrowersje. Przewiduje się m.in. likwidację dodatkowych świadczeń dla bezrobotnych, rezygnację z opłacania przez państwo ubezpieczenia rentowego dla osób długotrwale pozbawionych pracy, czyli beneficjentów pakietu zasiłkowego Hartz-IV, a także nieznaczne zmniejszenie zasiłków rodzicielskich.

Oszczędności są konieczne ze względu na rekordowe zadłużenie budżetu Niemiec, które w tym roku wyniesie 80,2 mld euro. Za pięć lat obowiązywać zacznie zapisany w konstytucji "hamulec zadłużenia", zgodnie z którym zobowiązania finansowe netto zaciągane przez państwo nie mogą przekroczyć 0,35 proc. PKB. Już od przyszłego roku Niemcy muszą zatem rozpocząć zaciskanie pasa, aby spełnić ten konstytucyjny wymóg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj