Komisja miała udowodnić, czy informacje o przetrzymywaniu w Europie podejrzanych o terroryzm to prawda, czy tylko kolejna teoria spiskowa. Eurodeputowani jutro będą dyskutować o projekcie raportu.
Jednak, jak wynika z pierwszych doniesień, członkowie komisji są przekonani, że - przynajmniej na chwilę - terroryści z Afganistanu byli trzymani w Starych Kiejkutach. Jednak na tym nie koniec. Według unijnych urzędników także jeden z samolotów - olbrzymi boeing 737, który lądował m.in. w podpoznańskich Szymanach - miał na pokładzie terrorystów, a z Polski poleciał prosto do Guantanamo.
Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej nie chce komentować wniosków, do których doszli unijni urzędnicy. "Powiedzieliśmy już wszystko, co mieliśmy do powiedzenia" - uznał rzecznik ministerstwa Piotr Paszkowski. "Nigdy nie stwierdziliśmy, by w naszych obiektach za które odpowiadamy, byli przetrzymywani jacykolwiek więźniowie" - dodał.
Jednak i tak, w porównaniu z innymi krajami, nie wychodzimy na najmocniejszego współpracownika USA. Bo w Polsce udowodniono tylko 11 lotów CIA. Tymczasem w Niemczech samoloty z talibami miały lądować 300 razy, a w Anglii - 100.