Za zdecydowanie najbardziej niebezpieczne eksperci pisma "Radar" uznali - co akurat nie zaskakuje - rzutki. Metalowe i spiczaste, od kiedy znalazły się w sklepach, zabiły cztery osoby, a rannych w czasie zabawy zostało ponad 6700 osób, w tym większość dzieci.
Ale to dopiero początek. Drugie miejsce jest naprawdę szokujące. Bo w 1951 roku w amerykańskich sklepach pojawił się zestaw "Małe laboratorium". I producent nie pożałował dzieciom atrakcji. W pudełkach z substancjami do eksperymentów znalazł się radioaktywny uran, który wywołuje m.in. białaczkę. Zabawkę wycofano ze sklepów dopiero rok później. Ale nie wiadomo, ilu młodych chemików miało ją w rękach.
Na liście znalazły się także: lalka, którą można było karmić, a która przy okazji odgryzała palce, minihamak, który dusił dzieci i który zyskał przydomek "Dziecięcy kokon śmierci", a także mała armata z prawdziwymi kulami.
Oto lista najniebezpieczniejszych zabawek:
1. Rzutki
2. Zestaw mały chemik (z uranem)
3. Minihamak dusiciel
4. Żarłoczna lalka
5. Lalka-tancerka (obracająca się wokół własnej osi i rozwijająca przy tym skrzydła, które cięły twarze i dłonie)
6. Sprzączka paska w kształcie pistoletu (strzela, gdy się na niego naciśnie)
7. Trujące robale (przygotowywane przez dzieci z trującej masy)
8. Miniarmata na prawdziwe kule
9. Kosmiczna wyrzutnia rakiet (wystrzeliwane rozbijały dziecięce główki)
10. Dziecięcy motocykl (niestabilny, powodował wiele wypadków)