Potrzeba nowej epoki w historii Ziemi Świętej - grzmiał Michel Sabbah, pierwszy w historii Palestyńczyk, który został katolickim patriarchą Jerozolimy. I nie wahał się patrzeć właśnie w stronę przywódców palestyńskich, których prosił, by przestali walczyć między sobą.
W bazylice zgromadził się tłum wiernych. Poza arabskimi katolikami z Izraela był też prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmud Abbas. Tłoczno było także przed wejściem do świątyni. Ale wśród wiernych trudno było znaleźć pielgrzymów z zagranicy. Ludzie boją się jeździć do Ziemi Świętej, bo w regionie cały czas jest bardzo niebezpiecznie. A ostatnio napięć jest coraz więcej.
Ale są i oznaki ocieplenia. Atmosfera świątecznego pojednania udzieliła się premierowi Izraela i prezydentowi Autonomii. Politycy na co dzień stojący po dwóch stronach barykady spotkali się, by rozmawiać o tym, jak budować wzajemne zaufanie Żydów i Palestyńczyków. Nie zabrakło przyjaznych gestów: Izrael uwolni palestyńskich więźniów, wspomoże palestyński budżet i chce dogadać się w sprawie rozejmu na Zachodnim Brzegu Jordanu.