Ten obóz na Kubie jest "jaskrawym naruszeniem praw człowieka, hańbą dla USA i przeszkodą w światowej walce z terroryzmem" - grzmi Terry Davis, sekretarz Rady. Żąda, by wreszcie zamknąć więzienie. Bo przecież mocarstwo, które walczy o to, by światu nieść demokrację, samo nie może łamać prawa. Dlatego, według niego, trzeba problem Guantanamo rozwiązać natychmiast.
W amerykańskiej bazie na Kubie od 2002 roku siedzi około 400 terrorystów. Amerykanie nie postawili im żadnych zarzutów. Dopiero niedawno uznali, że złapanych w Afganistanie talibów obowiązuje Konwencja Genewska. Od początku istnienia obozu warunki w nim są krytykowane przez obrońców praw człowieka.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.