Przyzwyczaił już swoich rodaków i cały świat do śmiałych wypowiedzi. To wręcz jego znak rozpoznawczy. Mowa o Silvio Berlusconim, który tym razem zaliczył wszystkich włoskich homoseksualistów do lewicy. Zrobił to na wiecu w Monzie.
Były włoski premier nie powiedział tego ot, tak sobie. Wcześniej długo się rozwodził na wiecu nad kobiecą intuicją. Mówił, że przydaje się ona bardzo w polityce. Wychwalał płeć piękną pod niebiosa. I nie ma w tym nic dziwnego, bo Berlusconi znany jest z flirtów i romansów. Aby podkreślić swoje słowa dodał z uśmiechem: "Wszyscy geje są po drugiej stronie". Odebrano to jako stwierdzenie, że homoseksualiści należą do lewicy.
A co na to rządząca lewica? Niektórzy jej politycy poczuli się dotknięci do żywego. Inni ironicznie się śmiejąc radzili Berlusconiemu, żeby jednak dobrze rozejrzał się dookoła siebie, na prawicy. A lewicowy deputowany Franco Grillini, oświadczył: "Wszyscy po naszej stronie? Oby...".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|