Wszystkim się podobał, a im nie. I chińska delegacja wyprowadziła sie z luksusowego Sheratona w niemieckim Essen. Spotykają się tam przedstawiciele najbogatszych krajów świata - grupa G7. A Chińczycy przenieśli się na przedmieście.
W Sheratonie zatrzymały się wszystkie delegacje, które przyjechały na konferencję. Ale coś musiało w nim nie pasować Chińczykom, bo szybko spakowali manatki. "Po prostu powiedzieli, że im się nie podoba" - poinformował członek niemieckiej delegacji. Wicedyrektor Sheratona odmówił komentarza.
Goście z Pekinu wprowadzili się do innego hotelu, na przedmieściu Essen. Być może wyjątkowo cenią dobrą kuchnię, bo ten hotel z niej właśnie słynie. Chińczycy nie należą do grupy G7. Do Niemiec przyjechali w roli obserwatorów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|