Dziennik Gazeta Prawana logo

Żałoba w Rosji po tragedii w kopalni

12 października 2007, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Już 106 ofiar wybuchu metanu doliczyli się ratownicy, którzy wciąż szukają pod ziemią swoich kolegów, zasypanych w kopalni "Uljanowska". Prezydent Władimir Putin ogłosił środę dniem żałoby narodowej.

Rosjanie uczczą żałobą pamięć ofiar trzech tragedii: wypadku w kopalni, pożaru domu opieki społecznej w Kraju Krasnodarskim na południu Rosji i niedzielnej katastrofy samolotu Tu-134 w Samarze.

W kopalni koło Nowokuźniecka na Syberii ratownicy wciąż pracują. I będą szukać zaginionych, aż nie wyjaśnią, co się stało ze wszystkimi górnikami. W momencie wybuchu pod ziemią były 203 osoby.

Odrobinę optymizmu tchnęło w nich odnalezienie po ponad dobie poszukiwań na miejscu katastrofy ocalałego górnika. "Jeśli przeżyła jedna osoba, to gdzieś jeszcze mogą być następni żywi" - mówią ratownicy. Do tej pory przeszukali już 3/4 terenu objętego zawałem. Największy problem to ogromne bryły skalne i duża ilość gruzu, który muszą przerzucać ręcznie. W korytarzu wciąż jest sporo dymu. Cały czas istnieje niebezpieczeństwo kolejnych eksplozji.

Czterech górników nie udało się jeszcze odnaleźć. W tej chwili już wiadomo, że przyczyną katastrofy był nagły wypływ metanu. Wszystko wydarzyło się tak szybko, że system ostrzegania o niebezpieczeństwie nie zdążył zareagować.

Według gubernatora obwodu kemerowskiego Amana Tulejewa, który kieruje akcją ratunkową, w poniedziałek "miał być uruchomiony najnowszy angielski system zapewniania bezpieczeństwa przy pracach podziemnych". Jak dodał gubernator, "główny inżynier i całe kierownictwo kopalni poszło z przedstawicielami firmy sprawdzać działanie tego systemu". Wszyscy zginęli.

Kopalnią "Uljanowska" w Nowokuzniecku zatrzęsło w poniedziałek ok. godz. 8.30. "Uljanowska" jest najmłodszą kopalnią w tym regionie. Powstała zaledwie pięć lat temu. Do tej pory nie było tam żadnego wypadku.

Metan jest zawsze tam, gdzie są pokłady węgla. Kiedy zmiesza się z powietrzem, może dojść do tragedii. Wystarczy, że jest go dziesięć razy mniej niż samego powietrza i iskra, żeby nastąpił wybuch.

Dlatego walka z groźnym metanem spędza sen z powiek specjalistom od górnictwa. Problem jest tym większy, że górnicy schodzą coraz niżej i niżej, szukając węgla. Im dalej w głąb, tym więcej metanu, a naprawdę niebezpiecznie robi się poniżej 500 metrów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj