Było bardzo wcześnie rano. Na lotnisku w Stuttgarcie pasażerów było jeszcze niewielu. Nagle rozległy się odgłosy strzałów. Przerażeni ludzie zobaczyli upadającą na ziemię kobietę zabitą przez napastnika. Policja już go ma.
Wiadomych w tej sprawie jest niewiele. Kobieta stała w kolejce do odprawy paszportowej. Zamierzała wsiąść do samolotu lecącego do stolicy Kosowa, Prisztiny. Krótko po godz. 6 do terminalu wtargnął mężczyzna z bronią. Nie zastanawiał się, nie szukał nikogo, tylko od razu podszedł do kobiety i strzelił. Kilka razy. Nie miała szans, zmarła od razu. Mężczyzna, który stał obok niej, został lekko ranny.
Zabójca próbował uciekać, zdążył nawet wybiec z terminala. Ale już na parkingu przy lotnisku dogonili go i powalili na ziemię niemieccy policjanci. Śledczy podejrzewają, że napastnik i jego ofiara to kosowscy Albańczycy i znali się wcześniej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz