Dziennik Gazeta Prawana logo

Zranił Berlusconiego, nie stanie przed sądem

29 czerwca 2010, 16:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
42-letni Massimo Tartaglia, sprawca napaści na premiera Włoch Silvio Berlusconiego w grudniu ubiegłego roku, nie stanie przed sądem, gdyż jest niepoczytalny - zdecydowała we wtorek w Mediolanie sędzia Luisa Savoia.

Sędzia nakazała jednocześnie umieszczenie Tartaglii na rok w szpitalu psychiatrycznym; przebywa on w takim szpitalu już od lutego.

Po wiecu wyborczym Berlusconiego 13 grudnia 2009 roku na placu przed katedrą w Mediolanie, napastnik rzucił w niego miniaturkę tej świątyni. Premier doznał pęknięcia kości nosowej, miał zranioną wargę i wybite dwa zęby. Berlusconi spędził cztery dni w szpitalu, a następnie wracał do zdrowia w swym domu w Arcore na północy Włoch.

Sędzia uznała we wtorek, opierając się na opinii psychiatrów, że sprawca w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny. Jej decyzja oznacza, że Tartaglia może opuścić szpital jedynie za zgodą lekarzy i przez rok ma ścisły zakaz uczestniczenia w ulicznych zgromadzeniach.

Obrońca Tartaglii Gian Marco Rubino wyraził zadowolenie z decyzji sędzi, przypominając, że od początku mówił, że "jego klient wymaga leczenia". Napastnik jeszcze przed incydentem z Berlusconim leczył się psychiatrycznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj