Dziennik Gazeta Prawana logo

Bomba atomowa uratuje Zatokę Meksykańską

2 lipca 2010, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Od wielu tygodni do Zatoki Meksykańskiej wylewają się olbrzymie ilości ropy naftowej. Koncern BP robi, co może, by zahamować katastrofę ekologiczną, ale jak dotąd, bez rezultatu. Nie ma dobrej metody, by zatkać wyciek na dnie oceanu. Czy pomoże ładunek jądrowy?

"Eksplozja jądrowa tuż nad wyciekiem, to jest rozwiązanie. Nie wiem na co czeka BP, oni tylko marnują czas. Głowica o mocy dziesięciu kiloton i problem z głowy" - radę fizyka Wiktora Michaiłowa, który za czasów Związku Radzieckiego był ministrem odpowiadającym za energię atomową, cytuje tvn24.pl za agencją Reutera.

Rosjanin podkreśla, że to również tanie rozwiązanie. Do tej pory na walkę z wyciekiem wydano już prawie dwa i pół miliarda dolarów, a jeden wybuch atomowy kosztowałby "zaledwie" 10 milionów dolarów.

Zdanie Michaiłowa podzielają niektórzy amerykańscy eksperci. Jednak ekipa Baracka Obamy i koncern BP ignoruje tę propozycję, jako zbyt ryzykowną.

Ropa naftowa zaczęła wyciekać, gdy zatonęła platforma wiertnicza należąca do brytyjskiej firmy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj