- głosi wspólne oświadczenie rządów trzech państw. Ukazało się ono w niedzielę na stronie internetowej rządu Federacji Rosyjskiej.
Rządy FR, Białorusi i Kazachstanu oceniły, że sankcje wobec Mińska - podkreśliły. Trzy rządy oświadczyły, że opowiadają się za odstąpieniem od wszelkich działań szkodzących takiemu dialogowi. Ubolewanie z powodu zaostrzenia przez Unię Europejską sankcji wobec Białorusi wyraził wcześniej premier Federacji Rosyjskiej Władimir Putin. - oświadczył on 29 lutego w Moskwie. - dodał.
28 lutego ministrowie ds. europejskich państw Unii Europejskiej formalnie zatwierdzili nowe sankcje w postaci zakazu wizowego oraz zamrożenia aktywów w stosunku do 21 kolejnych przedstawicieli reżimu białoruskiego odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka i represje wobec opozycji. Sankcje objęły 19 sędziów i dwóch milicjantów. Tym samym unijna "czarna lista" liczy już 231 przedstawicieli białoruskiego reżimu i może się wydłużyć, bo na marzec UE zapowiedziała debatę o sankcjach wobec biznesmenów finansujących reżim prezydenta Alaksandra Łukaszenki i czerpiących z tego zyski.
Sankcje wobec przedstawicieli władz w Mińsku, w tym Łukaszenki, UE wprowadziła w związku z fałszowaniem wyników wyborów prezydenckich w 2006 roku oraz represjami wobec opozycji na Białorusi. Zamroziła je w okresie ocieplenia stosunków między Brukselą a Mińskiem, ale po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 roku, rozbiciu opozycyjnej demonstracji w dniu głosowania i wtrąceniu do więzienia jej uczestników, w tym byłych kandydatów opozycji, sankcje wznowiono.