W obawie przed upadkiem euro i bankructwami swoich krajów wyprowadzają kapitał za granicę, kupują nieruchomości albo dobra luksusowe. Były szef walczącego o przetrwanie dużego greckiego banku ATE Teodoros Pandalakis przyznał się do wyprowadzenia 8 mln euro. Jak oświadczył w wywiadzie dla „Real News”, chce inwestować w nieruchomości w Londynie. – tłumaczył.
Pandalakis to niejedyny bogaty Grek, który lokuje majątek za granicą. Po ponad dwóch latach kryzysu w Grecji krajowy system bankowy stracił już jedną trzecią wkładów (ok. 72 mld euro). Według szacunków ambasadora Szwajcarii w Atenach Lorenza Amberga na kontach w Bernie i Genewie jest ok. 33 mld euro należących do Greków. Do Szwajcarii przeprowadziło się kilka wpływowych greckich rodzin. Wśród nich bliscy magnata branży stoczniowej Aristotelisa Onasisa czy miliardera Spirosa Latsisa, który zbił majątek na ropie, bankowości i nieruchomościach.
– mówi w rozmowie z DGP Cinzia Alcidi, ekspertka ośrodka analitycznego CEPS w Brukseli. - dodaje.
- mówi DGP Liam Bailey, szef departamentu badań z międzynarodowej firmy monitorującej rynek nieruchomości Knight Frank. - dodaje.
Z kolei jak podaje londyńska agencja nieruchomości EA Shaw, aż 83 proc. jej klientów to Włosi. W wyniku rosnącego popytu ze strony południowców ceny nieruchomości w Wielkiej Brytanii pną się w górę. - podaje Knight Frank.