Dziennik Gazeta Prawana logo

Polak z Greenpeace jest w Petersburgu. Czeka na kolejne decyzje

12 listopada 2013, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Statek Greenpeace - Arctic Sunrise
Statek Greenpeace - Arctic Sunrise/Shutterstock
Działacza Greenpeace Tomasza Dziemiańczuka nie ma już w murmańskim areszcie. Polak wraz z 29 innymi osobami oskarżanymi o chuligański napad na platformę naftową, na Morzu Barentsa został przewieziony do Sankt Petersburga.

W mieście nad Newą będzie czekał na kolejne decyzje Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.

Rosyjscy prokuratorzy nie informują, w jakim kierunku zmierza prowadzone przez nich śledztwo. Niedawno zmienili zarzuty wobec działaczy Greenpeace z piractwa na chuligaństwo. Za to pierwsze przestępstwo Polakowi i jego towarzyszom groziło od 10 do 15 lat łagru. Za chuligaństwo można trafić do kolonii karnej maksymalnie na 7 lat.

- przekonywał podczas jednej z rozpraw sądowych Tomasz Dziemiańczuk. O uwolnienie działaczy Greenpeace apelują także rosyjscy obrońcy praw człowieka.

Kremlowska rada do spraw praw człowieka zwróciła się również do szefa Komitetu Śledczego z wnioskiem o wypuszczenie ekologów z aresztu za kaucją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj