Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza w Hamburgu orzekł, że Rosja ma uwolnić statek Greenpeace na Morzu Barentsa. Na wolność także mają wyjść aresztowani aktywiści. Moskwa jednak wcześniej zapowiedziała, że bojkotuje postępowanie. Sprawę skierowały do Trybunału władze Holandii, pod której banderą pływa statek "Arctic Sunrise". Holendrzy domagają się od Rosji natychmiastowego uwolnienia zajętej jednostki oraz zwolnienia tych członków załogi, którzy wciąż przebywają w areszcie. Rosja bojkotuje jednak postępowanie twierdząc, że nie podlega jurysdykcji Trybunału.

Orzeczenie dotyczy tak zwanych działań tymczasowych. Sprawa następnie zostanie skierowana do arbitrażu. Postępowanie arbitrażowe może potrwać nawet kilka lat. Władze w Moskwie oskarżają członków załogi "Arctic Sunrise" o chuligaństwo. Aktywiści Greenpeace w połowie września próbowali dostać się na platformę wiertniczą Gazpromu na Morzu Barentsa, aby zaprotestować przeciwko wydobyciu ropy naftowej w Arktyce. Statek został zajęty przez Rosjan, a działacze Greenpeace aresztowani. Większość z nich została już zwolniona za kaucją.