Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy oburzeni zachowaniem polityków. "Maskotki Putina" jadą do Rosji. Jest ostra reakcja MSZ

Władimir Putin
Niemcy oburzeni zachowaniem polityków. "Maskotki Putina" jadą do Rosji/ShutterStock
Choć Rosja pozostaje w międzynarodowej izolacji, grupa niemieckich biznesmenów oraz polityków skrajnie prawicowej partii AfD podjęła decyzję o wyjeździe na Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Petersburgu (SPIEF). Wydarzenie, którego gospodarzem jest Władimir Putin, od lat służy kremlowskiej propagandzie do tuszowania efektów zachodnich sankcji. Jak ustaliła Wirtualna Polska, Berlin wydał w tej sprawie jednoznaczne i niezwykle surowe oświadczenie.

"Maskotki Putina" jadą do dyktatora

Na liście pasażerów zmierzających do Petersburga znalazły się głośne nazwiska niemieckiej sceny politycznej. W delegacji Alternatywy dla Niemiec (AfD) znaleźli się m.in. Steffen Kotré (poseł Bundestagu, który niedawno odwiedził polski Sejm), Jörg Urban (szef struktur AfD w Saksonii) oraz Markus Frohmaier. Ten ostatni, jak przypominają media, przez rosyjską propagandę bywał już wprost określany mianem "maskotki" Moskwy w Niemczech. Jak czytamy w "Wirtualnej Polsce" obok polityków na forum wybierają się także przedstawiciele świata kultury, w tym dyrygent Justus Frantz oraz filmowiec Hubert Seipel.

Obecność Niemców na imprezie Putina wywołała potężne oburzenie, zwłaszcza że Kreml wykorzystuje SPIEF do pokazywania rzekomej "normalności" w relacjach z Zachodem. Na reakcję niemieckiego rządu nie trzeba było długo czekać.

Oficjalne stanowisko Berlina. Ostra reakcja MSZ

Niemiecki resort dyplomacji, zapytany przez Wirtualną Polskę o komentarz do bulwersującej wizyty, odciął się od działań delegacji i przypomniał o brutalnych atakach Rosji na ukraińskie miasta. W oficjalnym stanowisku przesłanym redakcji WP, MSZ Niemiec podkreśla:

"Od początku rosyjskiej agresji przeciwko całej Ukrainie, która od pierwszego dnia charakteryzuje się najgorszymi zbrodniami na ludności cywilnej, rząd federalny i UE trzymają się zasady ograniczania kontaktów z przedstawicielami rosyjskiego rządu do minimum" - podano.

Niemieccy urzędnicy wprost wskazują, że legitymizowanie działań Kremla przez własnych obywateli szkodzi wizerunkowi i bezpieczeństwu kraju.

"Stwarzanie wrażenia normalności w naszych stosunkach, na przykład poprzez udział w państwowych imprezach propagandowych, jest sprzeczne z podstawowymi zasadami polityki zagranicznej rządu federalnego" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez WP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj