"Z wielkim żalem żegnamy Irminę Romanis, nestorkę polskich charakteryzatorek filmowych. Laureatkę Nagrody Stowarzyszenia Filmowców Polskich za wybitne osiągnięcia artystyczne i wkład w rozwój j polskiej kinematografii. Miała 101 lat" - napisano na profilu Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
Droga zawodowa Irminy Romanis
Pierwsze kroki zawodowe stawiała mając 22 lata, na planie 'Ostatniego etapu" Wandy Jakubowskiej. Odpowiadała za charakteryzację m.in. w "Kapeluszu pana Anatola" Jana Rybkowskiego, "Jak być kochaną" Wojciecha Jerzego Hasa, "Jak rozpętałem drugą wojnę światową" Tadeusza Chmielewskiego, "Chłopach" Jana Rybkowskiego, "Zazdrości i medycynie", "Lekcji martwego języka" i "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny" Janusza Majewskiego, "Akademii Pana Kleksa" Krzysztofa Gradowskiego oraz popularnych serialach "Kariera Nikodema Dyzmy" Jana Rybkowskiego, Marka Nowickiego i "Królowa Bona" Janusza Majewskiego. Swoją długą i wspaniałą karierę zakończyła pracą przy debiucie Marka Koterskiego "Dom wariatów" - napisano we wspomnieniu Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
Irena Romanis o "Ostatnim etapie" Wandy Jakubowskiej
"Jak się dowiedziałam tuż po wojnie, jak wróciłam już z tych tułaczek różnych i dowiedziałam się, że właśnie w Łodzi otwiera się szkoła charakteryzacji dla teatru i filmu to już bez opamiętania pognałam, zapisałam się od pierwszej wiadomości. Całą Szkołę skończyłam. I na koniec Szkoły tak się złożyło, że Jakubowska robiła "Ostatni etap" i zabrała całą naszą Szkołę - wszystkich uczniów i uczennice. No i tam dopiero było fantastycznie w ogóle grzech mówić, ale na terenie Oświęcimia myśmy się tak cudownie bawili, jak nigdy w życiu. Wszyscy byli z Warszawy przeważnie, bo z Łodzi nie było przecież żadnych filmowców. Nie, nic. Nie było po prostu styczności. Przyjechali panowie. Asystentem pani Jakubowskiej był Kawalerowicz, Rybkowski, Maria Kaniewska, Marek Matraszek, którzy jakąś pod tym rolę odegrali, nawet przecież. Po powrocie z pobytu w Oświęcimiu, trzy miesiące chyba to trwało, były egzaminy, koniec roku szkolnego, że tak powiem, dyplomy. No i po tym kilka osób zrezygnowało nawet, ale szereg został w tym filmie, a potem się jakoś wykruszali. A dzisiaj już nikt nie żyje poza mną" - opowiadała Irmina Romanis rozmowie, zamieszczonej na stronie Muzeum Kinematografii w Łodzi.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
