Jak powiedział ppłk Goryszewski, czynności na miejscu prowadzi Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy z Wojsk Obrony Terytorialnej. Związane jest to z wtorkowym zapisem w naszych systemach radiolokacyjnych, wskazującym na obiekt, który poruszał się z kierunkiem i prędkością wiatru – powiedział rzecznik DORSZ.
"Anomalia meteorologiczna czy stado ptaków"
Jak przekazał, ponieważ przy pomocy lotnictwa nie udało się ustalić, czym był obiekt, w miejscu, w którym zniknął z radarów, zgodnie z procedurami i zapobiegawczo rozpoczęto poszukiwania, by wykluczyć, że coś tam spadło. Mogła to być też np. anomalia meteorologiczna czy stado ptaków – zauważył. O trwającej akcji poszukiwawczej jako pierwsze informowało RMF24.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
