Dziennik Gazeta Prawana logo

Fala krytyki spadła na Zuckerberga po przesłuchaniu w PE. "Nie odpowiedział na żadne z naszych pytań"

23 maja 2018, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mark Zuckerberg
Mark Zuckerberg/PAP
Przewodniczący europarlamentu Antonio Tajani ocenił w środę spotkanie z szefem Facebooka Markiem Zuckerbergiem jako sukces, wskazując m.in. złożoną deklarację w sprawie ochrony danych osobowych Europejczyków. Liderzy grup politycznych PE nie są zadowoleni.

- podkreślił Tajani.

Jak dodał, spotkanie przyniosło trzy ważne deklaracje. Po pierwsze - jak wskazał przewodniczący PE - Zuckerberg przeprosił za skandal związany z wyciekiem danych użytkowników Facebooka. Po drugie, zadeklarował zaangażowanie w obronę przed atakami wyborów do PE, które odbędą się w maju 2019 roku. Po trzecie, zobowiązał się do respektowania nowych europejskich regulacji dotyczących ochrony danych osobowych.

Tajani zaznaczył, że Zuckerberg jest obywatelem USA, a nie państwa europejskiego, i w związku z tym nie był zobowiązany do przyjazdu do PE, a jednak to zrobił. powiedział Tajani. Przyznał, że Zuckerberg nie odpowiedział na wszystkie pytania, ale zobowiązał się, że zrobi to w formie pisemnej.

Liderzy grup politycznych, którzy wzięli udział we wtorkowym spotkaniu, wyrazili niezadowolenie z jego przebiegu.

- napisał na Twitterze szef grupy Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber.

Lider grupy Socjalistów i Demokratów Udo Bullmann skrytykował format spotkania, który jego zdaniem nie pozwolił na udzielanie "prawdziwych odpowiedzi" przez szefa Facebooka. "Zuckerberg wyjeżdża, nie reagując na obawy obywateli" - napisał na Twitterze.

Lider grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Syed Kamall napisał, że format spotkania pozwolił Zuckerbergowi uniknąć trudnych pytań. - ocenił.

- powiedział z kolei lider Liberałów Guy Verhofstadt.

Ze spotkania niezadowolona jest również frakcja Zielonych w PE. - napisali w komunikacie po spotkaniu liderzy tej frakcji, Philippe Lamberts i Ska Keller.

We wtorek w Parlamencie Europejskim w Brukseli szef Facebooka przyznał, że jego firma zrobiła za mało, by chronić użytkowników Facebooka. Oświadczył, że ponosi za to odpowiedzialność i że jest mu przykro. Zadeklarował jednocześnie, że będzie robił więcej, m.in. poprzez inwestycje, na rzecz lepszej ochrony danych użytkowników Facebooka.

Wizyta Zuckerberga w PE wiąże się z wyciekiem danych ponad 80 mln użytkowników serwisu do firmy Cambridge Analytica. Świadcząc usługi dla swoich klientów, wykorzystywała ona informacje pozyskane z Facebooka do profilowania użytkowników pod kątem preferencji wyborczych i wpływania na ich decyzje polityczne. Sprawa wywołała międzynarodowy skandal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj