Obrońcy praw człowieka informowali, że w ostatnim czasie na Białorusi doszło do kolejnych dwóch egzekucji.

Stosowanie kary śmierci przeczy deklarowanej przez Białoruś gotowości do współdziałania w tej kwestii ze społecznością międzynarodową, w tym z UE” – napisała w oświadczeniu Maja Kocijanczicz, rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini. Przedstawicielka UE po raz kolejny wezwała Mińsk do wprowadzenia moratorium na stosowanie tej kary.

„Kara śmierci narusza nieodzowne prawo do życia, zagwarantowane w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, jest karą brutalną, nieludzką i uwłaczającą godności” – przekonywała.

„Śmierć to nie jest sprawiedliwość” – napisał z kolei w oświadczeniu rzecznik sekretarza generalnego Rady Europy Daniel Holtgen, który także wezwał Białoruś do ogłoszenia moratorium.

W tym roku – według informacji obrońców praw człowieka – na Białorusi wykonano już cztery wyroki kary śmierci. Dwie osoby oczekują na egzekucje w celach śmierci.

Najnowsze informacje obrońców praw człowieka z Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna dotyczą wykonania wyroków wobec Siamiona Bierażnego i Ihara Hierszankoua - członków działającej w obwodzie mohylewskim grupy oszustów, określanych w mediach jako „czarni agenci nieruchomości”. Mieli oni wyłudzać mieszkania od osób samotnych i uzależnionych od alkoholu. Podpisywali z nimi umowy zamiany lub kupna mieszkania, a następnie porywali i zabijali swoje ofiary.

O egzekucjach poinformowały obrońców praw człowieka rodziny, które dostały od sądu informacje o tym, że „wyrok zostały wykonany”. Nie są znane daty egzekucji.

Białoruś jest jedynym krajem w Europie i Wspólnocie Niepodległych Państw, gdzie nadal stosuje się karę śmierci. Jest ona przewidziana za najcięższe zbrodnie i nie można na nią skazać kobiet oraz mężczyzn powyżej 65 i poniżej 18 roku życia. Wyrok jest wykonywany przez rozstrzelanie. Według szacunków obrońców praw człowieka od powstania niezależnej Białorusi stracono już około 400 osób.