Poprzedni oficjalny bilans ofiar mówił o 373 zabitych i blisko 1460 rannych.

- Liczba ofiar może jeszcze rosnąć, bo z powodu zniszczonych dróg i mostów nie ma wciąż dostępu do niektórych dotkniętych kataklizmem regionów - podkreślił Sutopo Purwo Nugroho, rzecznik indonezyjskiej agencji ds. zwalczania skutków katastrof (BNPB).

Reklama

Jak dodał, tsunami pozbawiło dachu nad głową blisko 16,1 tys. ludzi, a także zniszczyło blisko 900 budynków, ponad 70 hoteli i ponad 400 łodzi.

Indonezyjska agencja ds. zwalczania skutków katastrof (BNPB) nadal prowadzi w poniedziałek akcję ratowniczą, ponieważ nadal jeszcze mogą być żywi ludzie pod gruzami. W działaniach pomagają Lekarze bez Granic (Medecins sans Frontieres), a ONZ zaoferowało pomoc humanitarną i logistyczną, głównie w postaci transportu i kuchni polowych.

PAP / DIAN TRIYULI HANDOKO

Wśród ofiar śmiertelnych nie ma cudzoziemców, ale bilans ofiar i poszkodowanych może jeszcze wzrosnąć. Prezydent Indonezji Joko Widodo udał się śmigłowcem do prowincji Banten na północnym wybrzeżu Jawy obserwować akcję ratowniczą i odwiedzić szpitale polowe i mieszkańców. Tsunami w sobotę w nocy przyniosło ofiary i straty w Pandeglang, Serang, Lampung Selatan, Tanggamus i Pesawaran - napisał na Twitterze.

Pandeglang, około 100 km na północ od Dżakarty, to rejon najbardziej dotknięty przez tsunami.

Indonezja nie ma systemu wczesnego ostrzegania przed tsunami - powiedział rzecznik agencji BNPB Sutopo Purwo Nugroho. Istniejący system ostrzega tylko przed trzęsieniami ziemi. Według indonezyjskich władz i mediów, przyczyną tsunami były najpewniej wstrząsy i osunięcia dna morskiego po piątkowej erupcji wulkanu Krakatau. Według rzecznika BNPB, nie widać było żadnych oznak zbliżającego się tsunami, które uderzyło 25 minut po wybuchu wulkanu.

Krakatau, jeden z najaktywniejszych wulkanów na świecie, w ostatnich miesiącach wybuchał wielokrotnie. Jego nadwodna część tworzy wyspę o pow. 10,5 km kw. w Cieśninie Sundajskiej. Słynny wielki wybuch Krakatau miał miejsce w sierpniu 1883 r., kiedy śmierć poniosło 36 tys. ludzi.

PAP / ADI WEDA
Reklama

Cieśnina Sundajska łączy Morze Jawajskie z Oceanem Spokojnym. We wrześniu ponad 2 tys. osób poniosło śmierć w rezultacie silnego trzęsienia ziemi w rejonie indonezyjskiej wyspy Sulawesi. Fale tsunami wyrządziły wtedy poważne zniszczenia w nadmorskim mieście Palu.

Indonezja położona jest w aktywnym sejsmicznie rejonie tzw. ognistego pierścienia otaczającego Ocean Spokojny. Charakteryzuje się on częstymi erupcjami wulkanów i trzęsieniami ziemi. Do tsunami w Cieśninie Sundajskiej doszło na kilka dni przed rocznicą potężnego tsunami, które w 2004 roku przyniosło śmierć 226 tysiącom ludzi na północnym wybrzeżu Sumatry i w 14 krajach regionu Azji Południowej, w tym ponad 120 tys. w samej Indonezji.