Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiasko szczytu UE. Morawiecki: To nie jest głosowanie nad dyrektywą o bananach

1 lipca 2019, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki/PAP
Kraje Grupy Wyszehradzkiej, Włochy i kilka innych państw były przeciwne kandydaturze Fransa Timmermansa na szefa KE; mamy nowe otwarcie, UE potrzebuje nowych twarzy i rozwiązywania konfliktów - mówił po zawieszeniu szczytu UE premier Mateusz Morawiecki.

Poinformował, że wraz z premierem Czech Andrejem Babiszem przedstawił kilka własnych propozycji co do obsady funkcji przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Przywódcy państw i rządów unijnych mimo 19 godzin rozmów nie zdołali wypracować porozumienia w sprawie podziału unijnych stanowisk. Szczyt został zawieszony do wtorku do godz. 11. Najpoważniejszą kandydaturą na stanowisko szefa KE, powracającą wielokrotnie w kilkunastogodzinnych rozmowach, była kandydatura socjalisty Timmermansa.

Morawiecki podkreślił, że UE jest w "momencie zwrotnym", ponieważ nowe instytucje UE powinny służyć jedności Europy, podnoszeniu konkurencyjności i działaniu dla dobra wszystkich państw członkowskich przez najbliższe pięć lat. Zaznaczył, że według polskiego rządu należy wybrać osoby potrafiące budować kompromisy, a majowe wybory do Parlamentu Europejskiego pokazały, że Europa jest "dużo bardziej podzielona". Z tego powodu - dodał - należy uwzględniać interesy możliwie wszystkich państw członkowskich.

- - mówił.

- - dodał.

Morawiecki ocenił, że pierwotna propozycja, która padła podczas szczytu, nie odpowiada kryterium szukania kompromisu. - - mówił premier.

Zaznaczył, że na sali dało się odczuć u niektórych liderów chęć osiągnięcia jakiegokolwiek kompromisu.

- - powiedział szef polskiego rządu.

- - dodał.

Morawiecki wyraził przekonanie, że wielu przywódców doszło do wniosku, że należy bardziej starać się o kompromis. -- mówił.

Premier poinformował, że wraz z premierem Czech Andrejem Babiszem przedstawił kilka własnych propozycji co do obsady funkcji przewodniczącego KE. - - powiedział.

Pytany, czy jest szansa na osiągnięcie porozumienia we wtorek, odpowiedział, że jest taka szansa, ale nie ma takiej pewności. - - podkreślił.

Zaznaczył, że Polska od początku była przeciwna procedurze kandydatów wiodących.

Morawiecki pytany o ewentualne głosowanie nad konkretnym kandydatem odpowiedział, że był to temat niedzielnych i poniedziałkowych rozmów, ale sam pomysł ocenił jako ryzykowny.

Poinformował, że w poniedziałek będzie kontynuował rozmowy z unijnymi liderami w sprawie obsady stanowisk.

- - powiedział szef rządu.

- - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj