- - mówił podczas spotkania z dziennikarzami, transmitowanego m.in. przez TVN24.
- - dodał. Zapytany o kolejne cele zażartował, że "chciałby być pierwszym, który będzie surfować po chmurach".
Potem w obecności dziennikarzy i kamer rozmawiał przez telefon ze swoim synem. Mężczyzna wzruszył się, słysząc, jak syn gratuluje mu dokonanego czynu. - - powiedział Zapata.
Les larmes de Franky Zapata après son exploit pic.twitter.com/aKaO6fZ4N0
— BFMTV (@BFMTV) August 4, 2019
Zapata wystartował z plaży w gminie Sangatte na północy Francji w niedzielę o godz. 8.15 i po pokonaniu 35 km dotarł do wybrzeża Anglii.
Zapata chciał po 110 latach powtórzyć wyczyn Louisa Bleriota, który jako pierwszy w historii przeleciał kanał La Manche - samolotem jednopłatowym. Aby tego dokonać, konieczne było tankowanie flyboarda w locie, czego dotychczas nie praktykowano.
Wynaleziony przez Zapatę flyboard, to fruwająca platforma pozwalająca na wykonywanie akrobacji w powietrzu i w wodzie. Może osiągać prędkość do 190 km na godzinę; po jednym tankowaniu lata około 10 minut.
Zapata wzbudził zaciekawienie na całym świecie, gdy jako "latający żołnierz" frunął na flyboardzie nad Paryżem podczas defilady wojskowej zorganizowanej 14 lipca z okazji francuskiego święta narodowego.