Według raportu co czwarty mieszkaniec Niemiec ma pochodzenie imigranckie. Z tych prawie 21 mln osób ponad połowa posiada obywatelstwo RFN. Stąd należy porzucić rozróżnianie na "my" i "oni"; różnorodność staje się normą – cytuje raport Deutsche Welle.

Wg pełnomocniczki rządu RFN ds. integracji, istnieją jednak deficyty szczególnie w kwestii kształcenia migrantów. Stąd Anetta Widmann-Mauz domaga się poprawienia poziomu nauki języka niemieckiego i wprowadzenie obowiązkowych testów językowych dla dzieci rozpoczynających naukę w szkołach.

Wsparcia potrzebują również kobiety, aby mogły podjąć pracę zawodową. – Prawie co druga bezrobotna kobieta ma rodowód imigracyjny – zaznacza raport.

Dwie trzecie osób zaliczanych do tej grupy społecznej wykonuje nisko płatne zajęcia i narażonych jest na ryzyko ubóstwa – pisze DW.

W 2018 r. do Niemiec przyjechało 1,6 mln osób, o 300 tys. mniej niż w roku 2016. Większość (53 proc.) imigrantów pochodzi z państw Unii Europejskiej.