W głosowaniu 463 europosłów było za, 107 przeciw, a 105 wstrzymało się od głosu. W tytule rezolucji nie ma nazwy Polski, jednak odniesienia do niej pojawiają się w treści dokumentu. Informuje się w nim, że od początku 2019 r. w Polsce ponad 80 regionów, powiatów i gmin podjęły podjęło uchwały, w których określają podlegające im obszary jako "wolne od tak zwanej ideologii LGBT".

Reklama

PE wzywa też w rezolucji Komisję Europejską do zdecydowanego potępienia publicznej dyskryminacji społeczności LGBT.

Europosłowie PO poparli rezolucję PE

- To polowanie w Białymstoku (po marszu równości w lipcu br. - PAP) odbiło się szerokim echem w świecie, a tego rodzaju uchwały zachęcają kolejne osoby do stosowania restrykcyjnych przepisów. Przykładowo w Krakowie mieliśmy restaurację z nalepkami "strefa wolna od LGBT". Co to oznacza w praktyce? Jest to odmowa wykonywania usług. Na to nie może być zgody. Nie można dyskryminować ludzi ze względu na ich przekonania bądź orientację seksualną - powiedział europoseł PO Andrzej Halicki na konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim w Strasburgu.

Dodał, że europosłowie PO poparli rezolucję w całości, a PSL wstrzymał się od głosu z uwagi na zapis, który został dodany do rezolucji. - Mówi o uznawaniu praw osób, które zawarły jednopłciowe związki małżeńskie w krajach, w których prawo na to pozwala - wyjaśnił.

PiS: W Polsce nikt nie jest dyskryminowany

- Nie zgadzamy się z treścią tej rezolucji, bo w Polsce nikt nie jest dyskryminowany ze względu na religię, przekonania czy orientację seksualną. Jest to zapis absolutnie krzywdzący. Wszystkie marsze LGBT były zabezpieczanie przez policję, a osoby, które chciały je zakłócić, były pociągane do odpowiedzialności. Zatem uważamy, że trwa kontynuacja realizacji planu nakreślonego przez Grzegorza Schetynę "zagranica" i donoszenie na Polskę. To produkowanie fake newsów - powiedziała PAP Wiśniewska.

Dodała, że osoby LGBT mają w Polsce takie same prawa, jak wszystkie inne. - Nie ma powodu, by na forum Parlamentu Europejskiego piętnować Polskę - powiedziała.

Wskazała, że każdą uchwałę samorządu można zaskarżyć. - Jeśli ktoś ma wątpliwości co do tego rodzaju uchwał, to jest droga prawna, która powinna być w związku z tym zastosowana. Nie ma potrzeby, aby rząd ingerował w działanie samorządów. Samorządy działają wedle regulacji ściśle określonych i jest procedura uchylająca każdą uchwałę. Dobrze byłoby, aby ci, którzy mają wątpliwości, wnosili tego rodzaju kwestie do sądów administracyjnych - powiedziała.

- Nie zgadzamy się również na nachalną promocję i propagandę środowisk LGBT, które tutaj, szczególnie ustami europosła Roberta Biedronia, chcą kreować się jako te, które są w Polsce tłamszone czy piętnowane. Sam pan Biedroń jest przykładem na to, że osoby, które obnoszą się ze swoją preferencją seksualną, mogą odnosić sukcesy również polityczne, być posłami na Sejm, prezydentami miast czy też europosłami - powiedziała Wiśniewska.